Bądź na bieżąco - RSS

  • Najświeższe Wpisy

  • Dlaczego tyjemy i jak sobie z tym poradzić?

    sierpień 11th, 2014 | Comments Off | Kategoria: ARTYKUŁY, ZDROWIE, ŻYWNOŚĆ by admin

    Gary Taubes
    Dlaczego tyjemy i jak sobie z tym poradzić?
    Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012
    Tytuł oryginału: Why We Get Fat And What To Do About It
    Przekład: Agnieszka Andrzejewska

    Dlaczego napisałem tę książkę, czyli zamiast wstępu

    W książce tej próbowałem uzmysłowić czytelnikom, że po drugiej wojnie światowej, wraz z zagładą, która dotknęła również środowiska naukowców i lekarzy europejskich, zajmujących się związkiem między odżywianiem a otyłością, badania w tej dziedzinie obrały inny niż przed wojną kierunek i opierały się wszelkim próbom zmian. W rezultacie ludzie zaangażowani w owe badania nie tylko zmarnowali kilkadziesiąt lat, wiele wysiłku i pieniędzy, ale po drodze wyrządzili też nieoszacowane szkody. Pozostali głusi na wciąż nowe dowody, które zaprzeczały ich rozumowaniu. Tymczasem ich poglądy są akceptowane przez instytucje zdrowia publicznego i przekuwane na błędne wskazówki dotyczące tego, co należy jeść i — co ważniejsze — czego nie jeść, jeśli chcemy utrzymać właściwą wagę oraz zdrowo i długo żyć.

    Do napisania Dlaczego tyjemy sprowokowały mnie dwie najczęstsze reakcje na moją poprzednią książkę.

    Pierwsza pochodzi ze strony tych naukowców, którzy przeczytali ją, postarali się zrozumieć argumenty w niej zawarte lub wysłuchali jednego z moich wykładów, względnie — rozmawiali ze mną na ten temat. Często mówią mi, że moje poglądy na to, dlaczego tyjemy, i na związane z odżywianiem przyczyny dolegliwości kardiologicznych, cukrzycy i innych chorób przewlekłych, są bardzo sensowne. „Pan może mieć rację”, mówią — z ukrytą sugestią, że to, co nam się wmawia od pół wieku, może nie być prawdą. Wszyscy się zgadzamy, że te sprzeczne poglądy należałoby zweryfikować.

    Według mnie, sprawa jest niesłychanie pilna. Jeśli tyle osób tyje i choruje na cukrzycę, głównie dlatego, że kierują się niewłaściwymi wskazówkami, nie powinniśmy marnować czasu na ustalanie faktów. Otyłość i cukrzyca to problem już nie tylko setek milionów ludzi, ale także systemu opieki zdrowotnej.

    Tyle że ci naukowcy, nawet jeśli wiedzą, że rzecz jest pilna, mają swoje zobowiązania. Zależy im na innych sprawach, w tym na finansowaniu innego typu badań. Przy odrobinie szczęścia idee przedstawione w mojej poprzedniej książce Good Calories, Bad Calories (Dobre i złe kalorie) mogą doczekać się wnikliwego sprawdzenia w ciągu następnych dwudziestu lat. Jeśli badania je potwierdzą, minie jeszcze co najmniej dziesięć lat, zanim instytucje zdrowia publicznego zmienią swoje oficjalne wyjaśnienie, dlaczego tyjemy, dlaczego z tego powodu chorujemy, i co trzeba robić, by tego uniknąć. Jak powiedział mi po jednym z moich wykładów pewien profesor dietetyki z Uniwersytetu Nowojorskiego, wprowadzenie takich zmian, do jakich nawołuję, mogłoby mi zająć całe życie. A to po prostu za długo. Napisałem tę książkę również po to, żeby przyspieszyć ten proces. Przedstawiam w niej kwintesencję swoich argumentów. Skoro nie ulega wątpliwości, że te argumenty mogą być słuszne, to sprawdźmy je jak najszybciej.

    Inne sygnały pochodzą od zwykłych czytelników, jak również od wielu lekarzy, dietetyków, naukowców i dyrektorów placówek służby zdrowia, którzy przeczytali Good Calories, Bad Calories albo słuchali moich wykładów; uznali, że ich logika i dowody są nie do odparcia i zaakceptowali moje przesłanie. Mówią mi, że ich życie i stan zdrowia zmieniły się nie do poznania. Schudli niemal bez wysiłku i nie tyją. Ryzyko chorób serca radykalnie zmalało. Niektórzy twierdzą, że już nie potrzebują leków na nadciśnienie i cukrzycę. Mają lepsze samopoczucie i więcej energii. Krótko mówiąc, czują się zdrowi po raz pierwszy od długiego — zbyt długiego — czasu. Takie komentarze można znaleźć na stronie internetowej książki Good Calories, Bad Calories w księgarni Amazon.

    Tym komentarzom, e-mailom i listom często towarzyszy prośba. Good Calories, Bad Calories to książka obszerna (blisko pięćset stron), pełna dygresji naukowych i historycznych, gęsto opatrzona przypisami — co moim zdaniem było potrzebne, żeby zapoczątkować konstruktywny dialog ze specjalistami i mieć gwarancję, że dla nich (i dla zwykłych czytelników) moje słowa będą wiarygodne. Publikacja ta wymaga od czytelników czasu i uwagi, dlatego wielu z nich prosiło mnie, żebym napisał jeszcze jedną książkę, taką, którą mogliby przeczytać bez trudu ich mężowie, żony, starzejący się rodzice, znajomi i rodzeństwo. Wielu lekarzy prosiło mnie o napisanie tekstu, który mogliby polecić pacjentom, a nawet kolegom lekarzom, takiego, którego lektura nie wymaga tyle czasu i wysiłku.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , ,

    Dieta oparta na węglowodanach winna otyłości i cukrzycy

    sierpień 11th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE by admin

    Większość dietetyków zaleca ograniczanie tłuszczów zwierzęcych na rzecz roślinnych, ale są też tacy, którzy radzą odwrotnie. Krytykują także propagowaną powszechnie piramidę zdrowego żywienia. Rozmawiamy na ten temat z prof. dr hab. inż. Grażyną Cichosz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

    Pani poglądy, choć poparte wieloletnimi badaniami i ogromną wiedzą, nie są popularne. Ale sieją ferment. Dlaczego?

    Od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku straszeni byliśmy cholesterolem oraz tłuszczami zwierzęcymi. Pranie mózgu było skuteczne, przecież każde kłamstwo powtarzane odpowiednio często traktowane jest w końcu jako prawda. W dodatku media, utrzymujące się z reklam, nieustannie promują produkty, które zapewniają największe zyski, a najczęściej nie mają ze zdrowiem nic wspólnego, np. słodycze i margaryny.

    Rosnąca na całym świecie zachorowalność na otyłość, cukrzycę, nowotwory, schorzenia neurologiczne i neurodegeneracyjne nie potwierdza słuszności ani hipercholesterolowej teorii miażdżycy ani zaleceń dietetycznych. Przecież wszystkie te schorzenia w 90 proc. wynikają z diety tzw. zachodniej, czyli wysokowęglowodanowej i niskotłuszczowej, bazującej na olejach i margarynach.

    Ale przecież obowiązująca w Polsce tzw. piramida żywienia ma podstawę zbudowaną właśnie z węglowodanów, natomiast białka i tłuszcze ograniczono do minimum. Zalecana jest nam dieta, która nie sprzyja kondycji i zdrowiu?

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: ,

    Pestycydy zwiększają zachorowania na autyzm

    sierpień 8th, 2014 | Comments Off | Kategoria: ZDROWIE, ŻYWNOŚĆ by admin

    Jak wynika z badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców, rozpylane pestycydy mają wyraźnie negatywny wpływ na ludzi, którzy mieszkają w pobliżu opryskiwanych pól. Kobiety w ciąży narażają swoje nienarodzone dzieci na choroby opóźniające ich rozwój, takie jak autyzm.

    Badania prowadzone były między innymi na fosforanach organicznych, pyretroidach i karbaminianach. Są to pestycydy stosowane do ochrony roślin. Porównano ich wpływ na zdrowie nienarodzonych dzieci oraz badano w jakim stopniu pestycydy przyczyniają się do powstania chorób opóźniających rozwój.

    Naukowcy prowadzili swoje analizy w Kalifornii, gdzie znajduje się największa gospodarka rolna, a w ciągu roku stosuje się tam ponad 90 tysięcy ton pestycydów. Niektóre stosowane środki są neurotoksyczne i mogą stanowić poważne zagrożenie dla rozwoju mózgu u nienarodzonych dzieci.

    Badania polegały na przeanalizowaniu danych z California Pesticide Use Report z lat 1998-2008, które dotyczą komercyjnego stosowania pestycydów; sprawdzeniu miejsca zamieszkania kobiet będących w tym czasie w ciąży oraz zbadaniu wpływu oprysków na ciążę. Spośród około tysiąca dzieci objętych badaniem, 486 z nich posiada zaburzenia autystyczne, a u 168 kolejnych zaobserwowano opóźnienie w rozwoju.

    Około 30% uczestników tego badania mieszkało w odległości niewiele większej od jednego kilometra od miejsc, gdzie stosowano pestycydy. Zwraca się uwagę, że większość stosowanych insektycydów, czyli środków owadobójczych, to fosforany organiczne, które zabijają insekty zakłócając pracę ich mózgu i systemu nerwowego. Autorzy badania twierdzą, że ekspozycja na tą substancję wiązała się ze wzrostem zachorowania na zaburzenia autystyczne nawet o 60%.

    Ryzyko zachorowania na autyzm czy opóźnienia w rozwoju było dodatkowo potęgowane przez pyretroidy, które są często stosowane do zabijania komarów roznoszących zarazy. Z kolei stosowanie karbaminianów powiązano „jedynie” z ryzykiem wystąpienia opóźnienia w rozwoju. Podsumowując, stosowane pestycydy skutecznie zwalczają szkodniki ale nie pozostaje to bez wpływu na najbliższe otoczenie, w którym znajdują się ludzie.

    Autor: John Moll
    Na podstawie: www.eurekalert.org
    Źródło: Zmiany na Ziemi

    Tagi: , , , ,

    Czy grożą nam epidemie w Polsce?

    sierpień 8th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE, SZCZEPIENIA, ZDROWIE by admin

    Autor: Prof. Maria Dorota Majewska

    Szanowni Państwo,

    Zapewne niektórzy z Was zetknęli się z opublikowanym onegdaj w GW artykułem, w którym Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (NIZP; dawny Inst. Higieny) lamentuje, iż wzrasta w Polsce liczba rodziców nieszczepiących swych dzieci. Zamiast cieszyć się z tego, że Polska powoli dogania Europę Zachodnią, gdzie niewielki procent rodziców jeszcze szczepi swe dzieci, NIZP epatuje nas XVIII-wiecznymi wizjami powszechnych zaraz i masowych śmierci nieszczepionych dzieci.

    Prawda jest jednak całkiem inna. Statystyki demograficzne wielu krajów oraz badania naukowe pokazują, że w naszych czasach to nie choroby zakaźne, lecz zmasowane, zbyt wczesne i toksyczne szczepienia (i ich konsekwencje) są główną przyczyną zgonów niemowląt i małych dzieci w krajach rozwiniętych. Masowe, toksyczne szczepienia są też przyczyną wielu chronicznych i okaleczających chorób, na które cierpią dziś miliony dzieci, takich jak cukrzyca, astma, alergie, choroby wątroby i jelitowe, zaburzenia hormonalne, autyzm, padaczka, ADHD, zaburzenia rozwoju, upośledzenie umysłowe wśród innych. Badania wykazały, że wskaźniki umieralności niemowląt i małych dzieci w różnych krajach są wprost proporcjonalne do liczby stosowanych szczepień (im ich więcej, tym większa umieralność), i że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze, inteligentniejsze i lepiej się rozwijają od intensywnie szczepionych.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , , , , ,

    Pij mleko, będziesz kaleką!

    sierpień 8th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE by admin

    Mleko -  BIAŁA ŚMIERĆ


    Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda - przekonują reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka, ale na jego kłopoty.

    O zaletach mleka zapewniają polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś społecznej reklamy, politycy i oczywiście koncerny mleczarskie, którym publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.

    Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką, dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach zostaje gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.

    Moda na picie

    Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator - Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał “intensyfikację działań profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka”. Inaczej mówiąc - jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w przyszłości chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.

    - Firmy reklamowe postrzegane są często jak krwiopijcy - przyznaje Paweł Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. - Postanowiliśmy to zmienić. Mleko, którego spożycie drastycznie w Polsce spada, wydało nam się odpowiednie.

    W promocyjną machinę wciągnięto telewizję, rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i Bogusława Lindę, ale też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i polską snowboardzistkę Jagnę Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w multipleksach, tuż przed pokazami “Starej baśni”.

    - Nie wahałam się ani chwili - zapewnia snowboardzistka. - To był wspaniały i oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię mleko.

    Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach narciarskich, Fin Veli-Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił (choć już nie za darmo) promować… polskie świeże mleko. Moda na mleko przeniosła się z telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz z wolontariuszami w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach autobusowych cztery tysiące kartoników mleka, także czekoladowego.

    W promocję napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy. Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy.

    Na usługach koncernów

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , ,

    Czy napoje energetyczne dodają energii?

    czerwiec 19th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: DOKUMENTY I BADANIA, OGÓLNE, ZDROWIE, ŻYWNOŚĆ by admin

    Napoje energetyczne mogą powodować drgawki, uszkodzenie nerek, a nawet śmierć dziecka – donosi raport amerykańskich pediatrów. U niektórych obserwowanych (w tym dorosłych) w skutek spożywania napojów energetycznych pojawiły się urojenia, zaburzenia serca i uszkodzenia wątroby. Takie reakcje nie występowały często, ale zdaniem specjalistów istnieją grupy ludzi, u których ryzyko zaburzeń jest wysokie.

    Ocenia się, że grupą produktów które wywołują podobne skutki są szczepionki. Ich wpływ na organizm dziecka nie został dokładnie zbadany. Wiadomo jednak, że mogą zawierać aluminium i rtęć, których śladowe ilości znajdujemy też w napojach energetycznych.

    Napoje tego typu zawierają mieszankę  m.in. kofeiny, cukru i suplementów diety, takich jak witaminy i wyciągi roślinne, których  działanie na organizm człowieka  nie jest  jeszcze dokładnie znane. W 0,25 l napoju energetycznego znajduje się tyle kofeiny, co w jednej filiżance kawy (80 mg). Przeciętny 13-latek pijąc jedną puszkę takiego napoju, dostarcza organizmowi dawkę kofeiny, która trzykrotnie przekracza bezpieczny poziom.

    Producenci twierdzą, że ich produkty zwiększają wydolność fizyczną i psychiczną, powodują wzrost koncentracji, poprawę czujności, szybkości reakcji i wpływają na poprawę nastroju. Tymczasem według specjalistów tych danych nie można potwierdzić naukowo. Zastanawiające jest jednak, że pediatrzy niechętnie mówią o niebezpieczeństwie jakie mogą powodować szczepionki, ale przestrzegają przed piciem napojów z kofeiną i guaraną.

    Źródło:

    http://dziecisawazne.pl/czy-napoje-energetyczne-dodaja-energii/

    Tagi:

    Prawda o zdrowiu i nie tylko. Możesz być zszokowany

    czerwiec 16th, 2014 | Comments Off | Kategoria: AKCJE, DOKUMENTY I BADANIA, MULTIMEDIA by admin

    Wzięli w niej udział prof. Jan Talar, Anna Mikulska,Remigiusz Urban i Aleksander Polański oraz Jan Taratajcio.
    Wkrótce linki do poszczególnych referatów.
    Ci,którzy myślą, że już wszystko wiedzą nie powinni tego oglądać !

    źródło: http://www.monitor-polski.pl/bestia-w-warszawie/

    Tagi: , , , , , ,

    Toksyny w żywności, lekach, kosmetykach

    czerwiec 13th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: ARTYKUŁY, ZDROWIE, ŻYWNOŚĆ by admin

    Autor: Prof. Maria D. Majewska

    Tym razem nie będzie o szczepieniach, lecz o rakotwórczych substancjach zawartych w pokarmach, kosmetykach i lekach. Jedną z nich jest dwutlenek tytanu (TiO2) dodawany do prawie wszystkich leków, witamin, większości kosmetyków jako rzekomo neutralny. Nie ma ku temu żadnego racjonalnego uzasadnienia, ten związek nie jest ani lekiem, ani wspomagaczem, jest dodawany tylko jako wypełniacz. Jest drogi, często zanieczyszczony i wcale nie jest neutralny. O wiele taniej i bezpieczniej jest dodawać wypełniacze takie jak celulozę czy skrobię.

    Szkodliwość TiO2 wynika z jego chemiczno-fizycznych właściwości (stosuje się go w postaci nanocząstek) oraz zdolności do produkowania w organizmie toksycznych rodników tlenowych, które wywołują oksydacyjny stres w komórkach. Liczne badania wykazały, że TiO2 uszkadza strukturę komórek, wnika do jadra komórkowego, działa genotoksycznie i rakotwórczo. Powszechność stosowania tego związku może być jedną z przyczyn epidemii chorób nowotworowych obserwowanych obecnie na całym świecie, jak również chorób degeneracyjnych i zaburzeń rozrodczych.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , ,

    Świat bez raka - podsumowanie i materiały z konferencji

    czerwiec 13th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: AKCJE, OGÓLNE by admin

    Podsumowanie:

    KONFERENCJA “ŚWIAT BEZ RAKA - PROFILAKTYKA I NATURALNE TERAPIE ANTYNOWOTWOROWE”

    Dziękuję Wam, kochani Przyjaciele, Wam, którzy byliście przez dwa dni z nami w Domu Nauki w Warszawie. To był wspaniały czas i zróbmy wszystko, by takich chwil było w naszym życiu jak najwięcej, by ta siła, ta energia, która nas prowadziła, nie wpadła do czarnej dziury zaganiania i codziennych trudów życia. Nie dajmy się ciemnej materii, ciemnym mocom!

    Dzięki Wam jestem dziś i bezkresnym morzem i potężną górą i Matką Ziemią dla nas wszystkich. Bardzo pragnę, abyście i Wy to poczuli, abyśmy nieustająco czuli tę siłę, która nas prowadziła, i mogli przekazać ją dalej, ludziom, z którymi dane nam będzie skrzyżować naszą drogę. Głośmy tę dobrą Nowinę, bo wzrastamy potężnym snopem światła z Matki Ziemi wprost do Serca Wszechświata, wzrastamy z całą mocą, i nic już nie odwróci biegu wydarzeń. Idźmy w świat i nieśmy wiarę i nadzieję, które wczoraj uczyniły z nas na nowo Siostry i Braci, prawdziwych Ziemian. Bądźmy szczodrzy, dzielmy się nimi, twórzmy niewidzialną sieć mocy - mentalny eter mądrości i dobra, a może raczej mądrej dobroci, który odetnie ciemną siłę od korzeni.

    Wystarczy, że podamy sobie ręce… a wtedy będziemy NIEZWYCIĘŻENI.

    Zapraszam do zapoznania się z pełną wersją wykładu dr Ireny Dawidiukdr Piotra Orlińskiego i dr Pawła Półroli oraz z prezentacją na temat medycyny komórkowej mgr Macieja Jamroza - wystarczy kliknąć na nazwisko lub zdjęcie. Kolejne wykłady pojawią się wkrótce.

    Są już linki do kolejnych prezentacji - aby je obejrzeć, należy skopiować link i wkleić w pasek adresowy. ZOBACZ tutaj http://www.fundacja-qlt.pl/?konferencje,4

    Lena Huppert

    Tagi: , , ,

    Gluten – zagrożenie biologiczne i patogen

    czerwiec 12th, 2014 | Comments Off | Kategoria: ARTYKUŁY, ŻYWNOŚĆ by admin

    Prowokacyjne, choć wciąż w dużej mierze niedocenione wyniki badań ”Podobieństwa pomiędzy patogenami i peptydami glutenu w chorobie trzewnej (celiakii)”, opublikowane w 2008 roku w PLoS (Public Library of Science), proponują wprowadzenie radykalnie nowej definicji patogenu, która odzwierciedlałaby szeroko udokumentowane szkody, jakie fizjologii człowieka może wyrządzić spożywanie pszenicy. Ta nowa teoria proponuje wyjście poza sformułowane na początku XIX wieku rozumienie patogenów jako czynników egzogennych (np. bakterie, wirusy, grzyby), które mogą powodować choroby u podatnych organizmów, i włączenie również dietetycznej ekspozycji na peptydy pszenicy genetycznie uwrażliwionych na nią osób.

    NOWA DEFINICJA PATOGENICZNOŚCI OBEJMUJĄCA PSZENICĘ

    Oczywiście, białka pszenicy nie są zdolne do samodzielnej replikacji u uwrażliwionego gospodarza, jak to ma miejsce w przypadku wirusów lub bakterii, przez co nowa definicja odbiega od konwencjonalnego poglądu, że patogen musi być samoreplikującym się organizmem zakaźnym. Wyraźnym precedensem, wskazującym na konieczność przedefiniowania naszej koncepcji zarówno patogenu, jak i ogólnie patogeniczności, było niedawne odkrycie patogeniczności prionów. Priony są to nieprawidłowo ukształtowane białka (z harmonijkową strukturą przestrzenną zamiast kulistej), zdolne do zmieniania kształtu innych białek na swój obraz, jak to ma miejsce np. w chorobie szalonych krów.

    Cytowana praca sugeruje następującą skorygowaną definicję: „W szerszym znaczeniu patogen może być dowolną substancją, zdolną do spowodowania choroby. Zgodnie z tą definicją, patogeny nie muszą się replikować i mogą obejmować toksyny oraz odpowiedzialne za przewlekłe stany zapalne alergeny pokarmowe i takież antygeny, jak na przykład peptydy glutenu w kontekście celiakii.”

    Zanim wnikniemy głębiej w proponowaną przez autorów definicję i ich wyjaśnienia, chcielibyśmy przypomnieć, że do podobnych wniosków doszliśmy w naszym poprzednim artykule zatytułowanym ”Puszka Pandory: Kluczowa rola lektyn pszenicy w chorobach ludzi”, gdzie wykazaliśmy, że lektyna pszenicy, znana jako aglutynina kiełków pszenicy (WGA), zawarta w kiełkach, ma podobne właściwości chorobotwórcze do wirusów, takich jak np. wirus grypy.

    LEKTYNY PRZENICY WSKAZUJĄ PODOBNĄ CHOROBOTWÓRCZOŚĆ JAK WIRUSY

    Lektyna pszenicy jest uważana przede wszystkim za biochemiczny mechanizm obronny rośliny przed drapieżnictwem. Lektyna pszenicy jest składnikiem w dużej mierze wciąż pomijanym, jeśli chodzi o konwencjonalne spojrzenie na podstawowe mechanizmy toksyczności pszenicy, które skupia się niemal wyłącznie na mimikrze antygenowej (molekularnej) generującej właściwości ponad 23 tysięcy białek zidentyfikowanych w proteomie pszenicy (proteom – wszystkie możliwe do zsyntetyzowania białka, wraz z ich izomorfami i modyfikacjami, kodowane przez genom organizmu; białkowy odpowiednik genomu).[1]

    Kiedy otwieramy się na ideę, że pszenica – podobnie jak większość organizmów, u których wyewoluowały mechanizmy obronne do walki z drapieżnikami – produkuje lektynę, będącą ”niewidzialnym kolcem”, zaczynamy rozumieć, że to bardzo cenione – jeśli nie wręcz gloryfikowane – pożywienie może nie być całkowicie zgodne z naszą fizjologią, a robienie z pszenicy głównego źródła pokarmu jest dużym błędem.[2]

    Fragment z artykułu „Opening Pandora’s Bread Box”: ”Pod względem właściwości chorobotwórczych lektyna WGA wykazuje wiele interesujących podobieństw do niektórych wirusów. Zarówno cząsteczki wirusów, jak i WGA, są o kilka rzędów wielkości mniejsze niż komórki, w które wnikają. Po przyczepieniu się do błony komórkowej są przenoszone do wnętrza komórki w procesie endocytozy. Zarówno wirus grypy, jak i lektyna WGA, przedostają się przez powłokę kwasu sialowego wyścielającego błony komórkowe śluzówek, każde z nich dzięki specyficznej dla kwasu sialowego substancji: w przypadku wirusa grypy jest to enzym neuraminidaza, usuwająca kwas sialowy, a w przypadku WGA – są to jej miejsca wiązania kwasu sialowego. Gdy wirus grypy albo lektyna WGA przedostaną do obiegu w organizmie gospodarza, są w stanie rozmyć u nosiciela rozróżnienie pomiędzy sobą i nie sobą. Grypa osiąga to poprzez włączenie się do materiału genetycznego naszych komórek i przejęcie mechanizmu produkcji białek w celu samoreplikacji, co powoduje, że w celu usunięcia infekcji układ odpornościowy musi atakować swoje własne, zmienione przez wirusa, komórki. Badania przeprowadzone na wirusie opryszczki pospolitej wykazały, że lektyna WGA ma zdolność blokowania wirusowej zakażalności poprzez konkurencyjne wiązanie się z tymi samymi receptorami na powierzchni komórki, co wskazuje, że może ona wpływać na komórki tą samą drogą co opryszczka. WGA ma możliwość zmieniania ekspresji genów w pewnych komórkach, np. poprzez działanie mitogenne (indukowanie namnażania się komórek) i antymitogenne, i podobnie jak inne lektyny związane z wytwarzaniem przeciwciał przeciw własnym antygenom (jak np. lektyny soi) i wirusy (np. wirus Epsteina-Barra), WGA może prowokować w pewnych komórkach gospodarza prezentację ludzkich antygenów leukocytarnych klasy II (HLA-II), co stanowi sygnał dla leukocytów do zniszczenia tych komórek. Ponieważ ludzkie przeciwciała wymierzone w WGA reagują krzyżowo z innymi białkami, to nawet jeśli WGA bezpośrednio nie przekształca fenotypu naszych komórek na ”obcy”, i tak wynikająca z tego reakcja krzyżowa przeciwciał dla WGA z naszymi własnymi komórkami może prowadzić do autoagresji organizmu.”

    Jeśli pszenica jest ”nafaszerowana” chorobotwórczymi lektynami, których zadaniem jest wywołanie reakcji naszego organizmu i wysłanie sygnału „nie jedz mnie” lub przynajmniej ”możesz mnie zjeść, ale będę walczyć”, i jeśli te lektyny zachowują się w sposób analogiczny do innych dobrze rozpoznanych patogenów, to może nie jest przesadą uważanie ich wpływu na nasz organizm za patogenny.

    PODOBIEŃSTWA MIĘDZY EKSPOZYCJĄ NA PSZENICĘ I EKSPOZYCJĄ NA KONWENCJONALNE PATOGENY

    Wspomniane badania zwróciły uwagę na wiele podobieństw między trybem toksyczności glutenu u pacjentów z celiakią i klasycznych patogenów zakaźnych. W badaniu porównano reakcję fizjologiczną na peptydy glutenu z reakcją na kontakt z patogenami:

    - Kontakt i podatność na patogeny: Peptydy glutenu są porównywane do bakterii H. pylori i innych patogenów o wysokiej częstotliwości występowania i niskiej zjadliwości, są bowiem podobnie wszechobecne i powodują zachorowanie tylko u osób podatnych. Główną różnicą między nimi jest to, że zakaźne organizmy mogą być przekazywane bezpośrednio, poziomo z osoby na osobę, lub pionowo z matki na dziecko podczas porodu, natomiast ekspozycja na gluten następuje jedynie poprzez spożycie – z racji stosowanej diety lub przypadkowo. Należy zauważyć, że w ludzkich jelitach zidentyfikowano bakterie [Rothia] degradujące gluten, co oznacza, że wrażliwość na toksyczność glutenu może częściowo zależeć od obecności lub nieobecności bakterii przenoszonych wertykalnie.

    - Omijanie mechanizmów obronnych organizmu nosiciela. Do zainfekowania nowego gospodarza konieczne jest naruszenie wewnętrznej powierzchni ścianek jelita i jego mechanizmów obronnych. Do mechanizmów obronnych strzegących przed mikroorganizmami należą m.in. kwasowy współczynnik pH (żołądek), proteazy [enzymy] przewodu pokarmowego, peptydy przeciwbakteryjne i sekrecyjna immunoglobulina A (sekrecyjne IgA). W przypadku peptydów glutenu główną obroną organizmu są peptydazy (proteazy, specyficzne enzymy) układu pokarmowego. Degradują one większość białek pokarmowych w jedno-, dwu- lub trójpeptydy, które są zwykle zbyt małe, aby wywołać reakcję immunologiczną, i są wchłaniane przez błonę śluzową jako składniki odżywcze. Organizmy zakaźne są wyposażone w wiele znanych i nieznanych mechanizmów, które omijają obronę gospodarza. ”Immunotoksyczne (czyli zaburzające działanie układu odpornościowego) peptydy glutenu posiadają pewne niezwykłe cechy strukturalne, które pozwalają im przetrwać w otoczeniu enzymów proteolitycznych przewodu pokarmowego, a tym samym rozlegle oddziaływać na wyściółkę śluzową jelita cienkiego”.

    - Inwazja przez nabłonek jelitowy. Wiadomo, że peptydy glutenu ”przenikają przez nienaruszoną barierę nabłonkową do położonej głębiej tkanki limfatycznej przewodu pokarmowego (GALT). Jednym z rozpoznanych mechanizmów jest ich udział w zwiększeniu wydzielania zonuliny – proteazy odpowiedzialnej za właściwą przepuszczalność śluzówki jelita, czyli utrzymanie ścisłego połączenia pomiędzy komórkami śluzówki i niedopuszczenie do przeniknięcia treści jelita na zewnątrz. Stwierdzono, że gliadyna pszenicy zwiększa poziom zonuliny, powodując zwiększenie przepuszczalności jelitowej, a tym samym przepuszczanie nie tylko peptydu glutenu, ale również immunotoksycznych bakterii i resztek bakteryjnych znajdujących się w jelitach, takich jak np. lipopolisacharyd – składnik błony komórkowej bakterii, silnie immunotoksyczna i zapalna substancja.[3]

    - Aktywacja do postaci chorobotwórczej. Degradacja peptydów glutenu przyspiesza odpowiedź odpornościową mediowaną przez limfocyty T, obejmującą zarówno wrodzone, jak i nabyte reakcje, co prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego jelita cienkiego. Powszechność tego problemu przedstawiliśmy w naszym poprzednim artykule: Research Proves Wheat Can Cause Harm To Everyone’s Intestines.

    - Analogia z antybiotykami: Całkowite wyeliminowanie pszenicy (immunotoksycznych peptydów glutenu) z diety u uczulonych na gluten powoduje pełną remisję. Ponowne wprowadzenie peptydów glutenu powoduje nawrót choroby. ”W związku z tym, analogicznie do stosowania antybiotyków w infekcji bakteryjnej, doustne podawanie proteazy, która redukuje ekspozycję gospodarza na immunotoksyny glutenu poprzez przyspieszenie destrukcji jego peptydów, ma znaczny potencjał terapeutyczny”.

    - Inicjacja szkodliwych reakcji immunologicznych. Pszenica aktywuje mechanizmy zarówno wrodzonej, jak i nabytej odpowiedzi immunologicznej. Każda z klas tych mechanizmów jest mediowana odrębną grupą peptydów glutenu i pomiędzy obiema zachodzi skomplikowane wzajemne oddziaływanie. Zaciera się granica pomiędzy „sobą” i „obcym” i układ odpornościowy człowieka zwraca się przeciw sobie. W procesie rozkładu gliadyny powstają liczne obce peptydy, wysoce homologiczne zarówno z patogenami (np. z wysoce zapalnym peptydem 33-mer, patogenem krztuśca) i własnym materiałem strukturalnym (np. białkami mózgu). Pszenica osłabiając układ odpornościowy otwiera wrota dla szerokiego spektrum zakażeń oportunistycznych, sama pozostając niejako za kulisami i będąc tylko subklinicznie uwikłana w stworzenie dogodnych warunków do rozwinięcia się choroby.

    PSZENICA POPADA W NIEŁASKĘ – I SŁUSZNIE!

    To naprawdę niezwykłe, jak radykalnie się zmienił w ciągu ostatnich 5 lat dominujący pogląd na rolę pszenicy, jeśli chodzi o ludzkie zdrowie i choroby. Nasze projekt indeksowania badań zidentyfikował już ponad 200 negatywnych skutków zdrowotnych związanych ze spożywamiem pszenicy, co czyni ją jednym z najbardziej niezdrowych składników pokarmowych powszechnie spożywanych na całym świecie, z solidnie udowodnioną naukowo szkodliwością.

    Podczas kiedy laicka publiczność angażuje się w istny szał spożywania produktów bezglutenowych, obecnie wielomiliardowy przemysł, środowisko naukowe dopiero zaczyna rozumieć, że być może, zamiast ”obwiniać ofiary” i w genomie człowieka doszukiwać się odpowiedzi na szeroki zakres niekorzystnych skutków zdrowotnych, jakie wywołuje gluten, należy zacząć rozumieć celiakię i wrażliwość na gluten nie jako niezdrową reakcję na zdrową samą w sobie żywność, ale raczej jako adaptacyjną reakcję na z natury rzeczy niezdrowy lub toksyczny ”pokarm”.

    Oczywiście, jeśli pszenicę można słusznie określić mianem patogenu, rozwiązaniem nie jest czekanie na szczepionki, które będą na nią uodporniać (i tak, pracuje się już nad szczepionkami przeciw celiakii), ale raczej unikanie glutenu i zmiany w zaleceniach dietetycznych. Unikanie glutenu może stać się rozwiązaniem dla szerokiej gamy problemów zdrowotnych, i to tak łatwym, jak decyzja niewkładania go do ust. Czy naprawdę tak trudno powstrzymać się od jedzenia rogalików i bagietek, które patrzą na was z tęsknotą? Tak, nawet autor przyznaje, że nie jest to łatwe. Ale zdrowie jest na pierwszym miejscu. Nie ma co się zastanawiać.

    Autor: Sayer Ji
    Źródło oryginalne: Greenmedinfo.com
    Tłumaczenie i źródło polskie: PRACowniA

    PRZYPIS

    [1] Mimikra molekularna – zjawisko homologii, podobieństwa pomiędzy antygenami patogenu – czyli substancjami wywołującymi reakcję układu odpornościowego zainfekowanego organizmu – a tkankami gospodarza. Mimikra pozwala patogenowi obejść wrodzone mechanizmy immunologiczne gospodarza, stanowiące pierwszą linię obrony atakowanego organizmu i bazujące m.in. na naturalnych barierach i chemicznych cechach środowiska organizmu oraz natychmiastowym rozpoznawaniu „obcego”. Druga linia obrony wykorzystuje do walki limfocyty i swoiste przeciwciała. Wskutek wykorzystania zjawiska mimikry indukowane przez patogen przeciwciała reagują nie tylko z z antygenami patogenu, ale również z własnymi antygenami gospodarza, co prowadzi do zniszczeń w obrębie własnych tkanek.

    [2] Badania wykazują, że WGA może być odpowiedzialna za więcej wyrządzanej nam szkody niż jej niesławny odpowiednik – gluten. WGA jest białkiem wiążącym węglowodany (czyli lektyną), występującym w zarodkach pszenicy i wykorzystywanym do ochrony rośliny przed grzybami, bakteriami i owadami. WGA wiąże się z N-acetylo-D-glukozaminą i kwasem sialowym. Jest to ważne, ponieważ N-acetylo-D-glukozamina jest monosacharydem (cukrem prostym) biorącym udział w produkcji chrząstek, kości, ścięgien, a nawet rogówki oka. Wraz z kwasem sialowym, też należącym do grupy cukrów, występuje także w komórkach błon śluzowych (w przewodzie pokarmowym, jamie nosowej, wyściółce naczyń krwionośnych). Lektyna WGA jest przyciągana przez te dwa cukry i po związaniu się z nimi ma zdolność bezpośredniego uszkodzenia większości tkanek w organizmie ludzkim. Najgorsze jest to, że sianie spustoszenia w organizmie przez WGA nie jest uzależnione od szczególnej podatności genetycznej lub podłoża immunologicznego. Innymi słowy, człowiek nie musi mieć alergii lub nietolerancji glutenu, żeby ucierpieć z powodu WGA. To może wyjaśniać, dlaczego populacje, które w dużym stopniu opierają się na produktach pszennych, cierpią z powodu przewlekłych stanów zapalnych i chorób zwyrodnieniowych.

    [3] Zonulina jest również odpowiedzialna za przepuszczalność bariery krew – mózg. Poza tym, jak wykazały badania, gliadyna aktywuje sygnały zonuliny niezależnie od genetycznie uwarunkowanej podatności na choroby autoimmunologiczne, prowadząc do zwiększonej przepuszczalności jelit dla makrocząsteczek nawet u osób nieuwrażliwionych na gluten.

    http://wolnemedia.net/zdrowie/gluten-zagrozenie-biologiczne-i-patogen/

    Tagi: ,

    Zdrowsze sposoby leczenia raka

    czerwiec 11th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: ARTYKUŁY, DOKUMENTY I BADANIA by admin

    Materiał rarytas o tym, co dotyczy nas wszystkich, czyli o zdrowiu. Do pobrania w formacie PDF pod zachęcającym fragmentem:

    „Moje życie zmieniło się 1 listopada 1994 roku. Tego dnia, po latach terapii nowotworowych,  zmarła moja ukochana żona. Te terapie były tak trudne, że zniszczyły to czego Marge potrzebowała najbardziej – jej system odpornościowy.

    To leczenie było dla niej męczarnią. Przechodziła jedną operację po drugiej – na próżno. A radiacja i niekończąca się chemoterapia uczyniły ją bardzo chorą. Cierpiała ból, tęskniła za „przejściem”, chciała umrzeć, i umarła.

    Po jej śmierci długo się zastanawiałem nad mękami jakim poddał ją amerykański przemysł leczenia raka. Nie mogłem pozbyć się myśli, że musi być jakiś inny sposób – delikatniejszy i skuteczniejszy pozbycia się raka.

    Coś mi mówiło, że to nie rak ją zabił. Podejrzewałem, że zabiła ją terapia rakowa – metody jakie większość Amerykanów bierze za pewnik: operacja, radiio- i chemoterapia. Teraz nazywam je „tnij, pal, truj”.

    I poszedłem śladem tego podejrzenia i zacząłem badać by dowiedzieć się prawdy. Stałem się pełnoetatowym poszukiwaczem lepszego sposobu leczenia raka, co absorbuje mnie do dnia dzisiejszego – 15 lat później.”

    Kliknij:

    Leczenie raka

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/leczenie-raka-2014-02

    Tagi: , , , ,

    Wsparcie dla Rzecznika Praw Rodziców

    czerwiec 11th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE, OGŁOSZENIA by admin

    Telefon Wsparcia Rodziców potrzebuje siedziby. Do tej pory działaliśmy we własnych mieszkaniach, żeby minimalizować koszty. Doszliśmy jednak do momentu, kiedy przestało to wystarczać. Sama dokumentacja spraw, średnio zajmujemy się 300 sprawami rocznie, którą trzeba archiwizować i przechowywać w bezpiecznym miejscu, wymaga osobnego pomieszczenia. Potrzebne jest też spokojne miejsce gdzie moglibyśmy pracować i spotykać się z rodzinami, którym pomagamy.

    Wynajęcie lokalu na siedzibę Fundacji w Warszawie to koszt 2.000 zł. Uzyskaliśmy deklaracje pomocy na ten cel w wysokości 1.200 zł miesięcznie. Brakuje nam jeszcze 800 zł na każdy miesiąc. Prosimy Was o pomoc w formie jednorazowej wpłaty lub w formie deklaracji stałego przelewu konkretnej kwoty co miesiąc, na ten konkretny cel. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc.
    Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
    Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa

    Możliwe są również wpłaty on-line przez dotpay: tutaj

    Cieszymy się, że nasze działania przynoszą konkretne efekty. Oto fragment listu, który niedawno otrzymaliśmy:
    “Dzisiaj mieliśmy pierwszą sprawę w sądzie i … ostatnią. Została umorzona. Sędzia powiedział, że (…) nie stwierdza podstaw do ograniczenia nam władzy rodzicielskiej a nawet rzekł, że jesteśmy bardzo dobrymi rodzicami! W imieniu swoim i męża bardzo dziękuję za udzieloną nam pomoc, wsparcie, okazaną życzliwość i zrozumienie. Jesteśmy bardzo wdzięczni! Jeszcze raz BARDZO dziękuję”.

    Sprawozdania z bieżącej działalności Telefonu Wsparcia Rodziców, opis innych spraw, w których udało się pomóc rodzinom, znajdziecie na stronie rzecznikrodzicow.pl

    pozdrawiamy serdecznie Karolina i Tomasz Elbanowscy, Judyta Kruk, Małgorzata Lusar, Katarzyna Mastalerz-Jakus
    Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców

    Sezon na opalanie wkrótce

    czerwiec 5th, 2014 | Comments Off | Kategoria: ZDROWIE by admin

    Autor: Dr Jerzy Jaśkowski

    Pierwszy czerwcowy pogodny weekend zwraca uwagę na słoneczko i jego wartości. Jak podają serwisy meteorologiczne, już w najbliższym czasie mają rozpocząć się upały, a więc i czas opalania. Poniżej podaję kilka uwag, które być może zmieniają niektórym osobom spojrzenie na ten „niecny i bezwstydny” proceder, jakim jest smażenie się na słońcu.

    Na pewno przedstawione fakty są sprzeczne z informacjami podawanymi w polskojęzycznej prasie dla tubylców, ale są szeroko znane w kręgach naukowych.

    Przypomnę, że nasze kochane słoneczko, a właściwie jego promieniowanie, to zwykła fala elektromagnetyczna, która docierając do naszych komórek, wzbudza w drgania elektrony. Te elektrony, w zależności od częstotliwości wzbudzenia, wpadają w drgania i powstaje nowa fala elektromagnetyczna. Ta z kolei może ulec pochłonięciu albo wprowadza w drgania następne elektrony i w ten sposób energia przenosi się dalej. Ta energia, jeżeli jest odpowiedniej wielkości, to zwiększa ładunek powierzchniowy błon komórkowych i tym samym transport kationów do komórki. Jeżeli powstała energia jest dużo większa od wiązań wodorowych rozrywa wiązania biochemiczne. Jeżeli ilość zniszczeń jest dostatecznie duża, to możemy fakt ten zaobserwować na powierzchni skóry w postaci rumienia, lub pęcherzy.

    Otóż wbrew twierdzeniom gazetowych ekspertów, część tego promieniowania docierającego do Ziemi, zwanego UVB, jest niezbędna do wytwarzania witaminy D. Jeżeli tej witaminy nie posiadamy, zaczynają się problemy zdrowotne, poczynając od zmian kostnych, a kończąc na sercowych, czy raku. Udowodniono, że osoby z niskim poziomem witaminy D w organizmie mają zawały serca znacznie częściej, aniżeli te o prawidłowym poziomie tej witaminy. Mało tego, w przypadku zawału u osoby z niskim poziomem witaminy D, śmiertelność jest o 100% większa. Podobnie u kobiet, rak piersi zdecydowanie częściej jest rozpoznawany w przypadku niskiego poziomu wit.D. Szczególnie dotyczy to osób po 50-tym roku życia.

    Witamina D jednoznacznie wpływa na odporność organizmu.
    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , ,

    Śmierć w wyniku błędów medycznych - więcej niż w wypadkach drogowych

    maj 29th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: OGÓLNE, ZDROWIE by admin

    „Według nowej pracy badawczej w Niemczech więcej ludzi umiera w szpitalach wskutek błędów lekarskich niż w wypadkach drogowych. Eksperci wzywają do zreformowania szpitalnictwa.

    Oznaczałoby to, że w Niemczech błędy lekarzy są przyczyną 19 tys. zgonów rocznie. To pięć razy więcej niż zgonów na drogach. W ubiegłym roku odnotowano według wstępnych wyliczeń ok. 3300 zabitych w wypadkach drogowych.

    Dla porównania – według szacunków Instytutu Zdrowia Publicznego UJ w Polsce wskutek błędów w sztuce lekarskiej umiera do 23 tys. pacjentów rocznie.(…) Czyli w Polsce prawie 2 razy więcej w przeliczeniu na 100 mieszkańców !

    Dziesiątki tysięcy pacjentów rokrocznie składają skargi, podejrzewając lekarzy o popełnienie błędu czy też zastosowanie niewłaściwej terapii.”

    Czas zadbać o swoje zdrowie samemu!

    Zobacz RAPORT

    ŚMIERĆ Z WINY MEDYCYNY

    Wykorzystano również:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15320091,Niemcy__wstrzasajacy_raport__Wiecej_osob_traci_zycie.html

    Tagi: , , ,

    Działaj przeciwko próbie ograniczania konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci i w obronie dzieci

    maj 29th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: OGÓLNE, WOLNOŚĆ by admin

    Podpisz petycję do RPO

    Przeciwko próbie ograniczania konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci.

    Petycja

    Rzecznik Praw Obywatelskich
    prof. Irena Lipowicz

    Szanowna Pani,

    w związku z treścią wystąpienia z dnia 24 kwietnia 2014 roku do Ministra Edukacji Narodowej w sprawie tzw. programu „Równościowe przedszkole”, pragnę wyrazić moje szczere zaniepokojenie zajętym w nim stanowiskiem.

    Odnoszę wrażenie, że jego istotą jest próba ograniczenia konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Próba, dokonana w przeświadczeniu, że każde prawo obywatelskie musi ustąpić dziś dogmatowi równości.

    Nie budzi wątpliwości pogląd, że polska Konstytucja w art. 33 odnosi się do tzw. równości formalnej kobiet i mężczyzn, czyli równości wobec prawa. Jednak w wystąpieniu do MEN wyraźne jest założenie, że należy interpretować tę normę szerzej, obejmując nią także tzw. wymiar tożsamościowy, czyli że kobieta i mężczyzna są tacy sami.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , , , , ,

    Wszystko, co mówiono ci o zdrowym odżywianiu, to bzdury

    kwiecień 15th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE by admin

    Joanna Blythman: Wszystko, co mówiono ci o zdrowym odżywianiu, to bzdury

    Czy je­dze­nie zbyt du­żych ilo­ści mar­ga­ry­ny może szko­dzić? Tak zwani ”eks­per­ci”, któ­rzy od lat z pew­no­ścią w gło­sie za­le­ca­li nam za­stą­pie­nie tłusz­czów na­sy­co­nych, ta­kich jak masło, wie­lo­nie­na­sy­co­ny­mi sma­ro­wi­dła­mi, lu­dzie któ­rzy po­win­ni wie­dzieć co mówią, nagle stali się nie­pew­ni swego. Wy­glą­da na to, że de­spe­rac­ko sta­ra­ją się wy­brnąć z in­te­lek­tu­al­ne­go za­mę­tu w jaki wpa­dli i prze­for­mu­ło­wać wła­sne teo­rie.

    W ze­szłym ty­go­dniu nie­wdzięcz­na rola wy­ja­śnie­nia, dla­cze­go die­te­tycz­ny es­ta­bli­sh­ment wciąż sto­su­je się do dok­try­ny od­rzu­ca­ją­cej tłusz­cze na­sy­co­ne – choć dys­po­nu­je­my coraz więk­szym ma­te­ria­łem do­wo­do­wym, że na­le­ży od niej odejść – przy­pa­dła pro­fe­so­ro­wi Je­re­my’emu Pe­ar­so­no­wi z Bri­tish Heart Fo­un­da­tion. Otóż po prze­ana­li­zo­wa­niu przez fun­da­cję 72 badań aka­de­mic­kich, obej­mu­ją­cych ponad 600 ty­się­cy uczest­ni­ków, oka­za­ło się, że spo­ży­cie tłusz­czów na­sy­co­nych nie ma związ­ku z wy­stę­po­wa­niem cho­ro­by wień­co­wej. Wnio­ski te zga­dza­ły się z wy­ni­ka­mi innej me­ta­ana­li­zy, na pod­sta­wie któ­rej w 2010 roku usta­lo­no, iż ”nie ma prze­ko­nu­ją­cych do­wo­dów, że tłusz­cze na­sy­co­ne po­wo­du­ją cho­ro­by serca”.

    Ze­spół ba­daw­czy fun­da­cji nie po­tra­fił rów­nież zna­leźć żad­nych do­wo­dów na po­par­cie twier­dzeń – jakże czę­sto sły­sza­nych z ust pro­du­cen­tów mar­ga­ry­ny oraz apo­sto­łów ofi­cjal­nych wy­tycz­nych die­te­tycz­nych – że spo­ży­wa­nie tłusz­czów wie­lo­nie­na­sy­co­nych chro­ni serce. Co wię­cej, ba­da­cze pod kie­row­nic­twem dok­to­ra Ra­ji­va Chow­dh­ry, za­ape­lo­wa­li o szyb­ką re­wi­zję ofi­cjal­nych za­le­ceń ży­wie­nio­wych. – To bar­dzo in­te­re­su­ją­ce wy­ni­ki, które po­ten­cjal­nie otwie­ra­ją nowe ścież­ki ba­daw­cze oraz skła­nia­ją do po­now­ne­go roz­wa­że­nia na­szych obec­nych wy­tycz­nych – po­wie­dział.

    Dalej Chow­dh­ry ostrzegł , że na­le­ży wy­strze­gać się za­stę­po­wa­nia tłusz­czów na­sy­co­nych nad­mier­ną ilo­ścią wę­glo­wo­da­nów - ta­kich jak białe pie­czy­wo, biały ryż i ziem­nia­ki – albo cu­krem ra­fi­no­wa­nym i solą, jak ma to miej­sce w żyw­no­ści prze­two­rzo­nej. Obec­nie pro­mo­wa­na pi­ra­mi­da ży­wie­nio­wa za­le­ca, by po­sił­ki opie­ra­ły się na pro­duk­tach skro­bio­wych, więc jeśli ktoś od­ży­wia się tak, jak od lat su­ge­ru­ją mu pań­stwo­wi eks­per­ci, re­we­la­cje pro­fe­so­ra mogą go za­nie­po­ko­ić.

    Czu­je­cie się za­gu­bie­ni? A może sfru­stro­wa­ni, czy wręcz tra­ci­cie już cier­pli­wość? Z pew­no­ścią tra­cił ją pre­zen­ter BBC, któ­re­go obar­czo­no za­da­niem uzy­ska­nia ja­snej od­po­wie­dzi od Bri­tish Heart Fo­un­da­tion. Tak, Pe­ar­son zgo­dził się w końcu, że ”nie ma do­sta­tecz­nie wielu do­wo­dów, by sztyw­no trzy­mać się obec­nych wy­tycz­nych o zdro­wym ży­wie­niu”, ale też wspo­mnia­ne usta­le­nia ”nie zmie­nia­ją za­le­ceń mó­wią­cych, że spo­ży­cie zbyt du­żych ilo­ści tłusz­czu szko­dzi sercu”. Re­duk­cja ilo­ści tłusz­czów na­sy­co­nych po­win­na być tylko jed­nym z czyn­ni­ków wcho­dzą­cych w skład zbi­lan­so­wa­nej diety i zdro­we­go stylu życia. Sły­szy­cie ka­pa­nie w tle? To ofi­cjal­ne wska­zów­ki die­te­tycz­ne za­czy­na­ją spły­wać do ka­na­li­za­cji.

    Oczy­wi­ście już wcze­śniej mo­gli­śmy prze­ko­nać się, jak bez­na­dziej­nie błęd­na bywa ży­wie­nio­wa or­to­dok­sja. Jesz­cze nie tak dawno wbi­ja­no nam do głowy nie­pod­wa­żal­ny ”fakt”, że nie po­win­no się jadać wię­cej niż dwa jajka ty­go­dnio­wo, po­nie­waż za­wie­ra­ją cho­le­st­rol za­ty­ka­ją­cy nasze ar­te­rie. Ta pe­reł­ka die­te­tycz­nej mą­dro­ści zo­sta­ła po cichu ode­sła­na do la­mu­sa, kiedy nie można było już dłu­żej igno­ro­wać cię­ża­ru do­wo­dów na­uko­wych wy­ka­zu­ją­cych, że cho­le­ste­rol za­war­ty w ja­jach praw­nie nie ma wpły­wu na po­ziom cho­le­ste­ro­lu w na­szej krwi.

    Skut­ki anty ja­jecz­nej kam­pa­nii były głę­bo­ko ne­ga­tyw­ne. Po­ban­kru­to­wa­li pro­du­cen­ci jaj, ale przede wszyst­kim spo­łe­czeń­stwo tra­ci­ło do­stęp­ne, nie­dro­gie, na­tu­ral­ne i pełne war­to­ści od­żyw­czych po­ży­wie­nie. Ja­jecz­ni­cę na śnia­da­nie za­czę­ły za­stę­po­wać prze­my­sło­wo prze­two­rzo­ne płat­ki w kar­to­no­wych pu­deł­kach. Ale i tak wy­rzą­dzo­na szko­da była mniej po­waż­na od tej, spo­wo­do­wa­nej odej­ściem od tłusz­czów na­sy­co­nych, czyli masła i smal­cu, na rzecz mar­ga­ryn i ra­fi­no­wa­nych tłusz­czów płyn­nych.

    Przeczytaj Całość »

    Uwolnij się od toksyn z ciała i…umysłu

    kwiecień 10th, 2014 | Comments Off | Kategoria: Inne, OGÓLNE by admin

    „Post jest pokarmem dla duszy” mawiali dawni mistrzowie duchowi.

    Post jest dla organizmu fazą odpoczynku. Zmusza on organizm do sięgnięcia do swoich rezerw, a jego nieskończona mądrość sprawia, że spala on najpierw te substancje, których najmniej potrzebuje lub są mu zbędne. Są to produkty przemiany materii, które odłożyły się w tkance łącznej, w mięśniach, narządach, a potem wydala je.

    Zauważamy to obserwując jak zmienia się kolor i zapach wydzieliny jelitowej, kolor spojówek, obłożony nalotem uwalnianych toksyn język, zwiększa się kwasowość i gęstość moczu i intensywność jego zapachu (np. zapach dawno spożywanych leków), intensywność zapachu potu. Na początku postu mogą wystąpić nudności, wymioty, ponieważ organizm tą drogą stara się przyśpieszyć oczyszczanie. Unikamy złego samopoczucia poprzez oczyszczanie jelit (lewatywa- wydalamy kamienie kałowe, nierzadko pasożyty).

    Trzeciego, czwartego i piątego dnia oczyszczana jest wątroba. Kiedy wyczerpują się zapasy glikogenu w wątrobie (2-3 dnia postu) zaczyna się zmniejszać tkanka tłuszczowa, z powodu lepszego ukrwienia odczuwamy zwiększoną sprawność mięśni, organizm pozbywa się słabych komórek, pozostają te bardziej elastyczne. Poprawia się widzenie, wzmaga się zmysł powonienia i smaku. Zauważasz odmłodzenie organizmu.

    W czasie postu pojawia się wyraźniej nasza strefa cienia. Przypominają się dawne konflikty, które teraz mogą być uzdrowione i zintegrowane. Ciemniejsze strony naszej psychiki ukrywamy świadomie lub nieświadomie. Nie lubimy przyznawać się do agresji, zazdrości, nienawiści. Te emocje należą do życia i często nasza świadomość uznaje je jako energie przetrwania. Prawidłowo zrozumiane mogą stać się wartościowym składnikiem nas samych.

    Program treningowy tego odosobnienia wspiera wszystkich, którzy zechcą wprowadzić pozytywne zmiany w swoim życiu.

    W końcowym efekcie pojawia się w nas nastrój radości, świat postrzegany jest jako piękniejszy i bardziej harmonijny, odzyskujemy energie działania.

    IGEA - profilaktyczny program oczyszczający

    Anny Buczkowskiej

    psychologa i asystenta w Twoim życiu

    Dowiedz się więcej

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , , , ,

    Żywienie,a zanieczyszczenia żywności

    kwiecień 10th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE by admin

    Zanieczyszczenia powietrza, wody, gleby i lasów powodują też zanieczyszczenia żywności. Z pyłem przez drogi oddechowe dostaje się do organizmu człowieka 20% ołowiu i kadmu, a z żywnością aż 80%. Głównymi nośnikami ołowiu, kadmu i rtęci są: podroby, mięso, ziemniaki i pieczywo.

    Najbardziej zanieczyszczone związkami azotu, które jako azotany i azotyny zamieniają się po spożyciu na rakotwórcze aminy są warzywa: marchew, ogórki, pietruszka, rzodkiewka, kapusta i sałata. Są to bowiem rośliny o płytkim systemie korzeniowym, którym czerpią wodę z najbardziej zanieczyszczonych, wierzchnich warstw gleby.

    Drzewa owocowe o głębokim systemie korzeniowym rodzą owoce mniej zanieczyszczone niż warzywa, jednakże to również zależy od ilości i rodzaju zastosowanych oprysków agrochemicznych.

    Jaką zatem mamy żywność w Polsce? Badania prowadzone w Instytucie Żywności i Żywienia, Państwowym Zakładzie Higieny, Instytucie Naukowo-Badawczym, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) i innych akademiach rolniczych oraz ośrodkach naukowych w Polsce wykazały, że nasza żywność jest dobra.

    Substancje obce, w niej zawarte są średnio dużo poniżej dopuszczalnej, rygorystycznej, polskiej normy. Nie wolno bowiem w naszym kraju uprawiać roślin jadalnych w zagrożonych ekologicznie okręgach, jak np. Górny Śląsk. Sprowadza się tam żywność z niezagrożonych obszarów. Lecz w naszym rozdrobnionym rolnictwie utrudniona jest kontrola jakości sprzedawanych produktów spożywczych i zdarzają się przypadki, kiedy zawartość w nich zanieczyszczeń grubo przekracza normę. Do najbardziej zanieczyszczonych zaliczają się obficie sztucznie nawożone i traktowane pestycydami uprawy szklarniowe.

    W wyrywkowych badaniach na rynku warszawskim przeprowadzonych przez zespół profesora S. Zalewskiego z SGGW wykazano, że wielokrotnie ponad normę zanieczyszczone ołowiem, kadmem oraz azotanami i azotynami okazały się zielona sałata i buraki. Średnio zanieczyszczona była marchew, a stosunkowo mało ziemniaki i brukselka. Stwierdzono, że powierzchniowo kumulują się substancje chemiczne na ziemniakach i burakach, a w marchwi i w sałacie - w głębi produktu.

    Komentarz StopCodex

    Przeczytaj Całość »

    ŚWIAT BEZ RAKA - naturalne terapie. Konferencja.

    kwiecień 9th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: AKCJE, Inne, OGÓLNE by admin

    KONFERENCJA ‘ŚWIAT BEZ RAKA –
    PROFILAKTYKA I NATURALNE TERAPIE ANTYNOWOTWOROWE’

    Szanowni Państwo,

    w dniach 23 i 24 maja 2014 w Domu Nauki przy ul. E.Schroegera 82/84 w Warszawie odbędzie się KONFERENCJA “ŚWIAT BEZ RAKA - PROFILAKTYKA I NATURALNE TERAPIE ANTYNOWOTWOROWE”, pierwsza tak kompleksowa konferencja na ten temat w Polsce.

    Zapraszamy wszystkich, którym bliska jest sprawa terapii naturalnych w profilaktyce i walce z rakiem, ale także i tych z Państwa, którzy mają wątpliwości co do skuteczności tych metod. Jesteśmy pewne, że po wysłuchaniu wykładów na temat badań nad tymi metodami, a także zebranych doświadczeniach w leczeniu, nabiorą Państwo przekonania, że to NATURA jest naszym najlepszym ‘lekarzem’ i daje nam szeroką paletę możliwości zarówno w zapobieganiu zachorowaniu, jak i leczeniu nowotworów.

    Celem konferencji jest przybliżenie każdemu z Państwa tych bardzo ważnych tematów, lecz także analiza porównawcza terapii akademickich i naturalnych, oczywiście w ograniczonym zakresie, na który pozwolą nam ramy konferencji. Duży nacisk kładziemy na aspekt psychiki i świadomości pacjenta w procesie zachorowania i leczenia, gdyż, jak dowodzi nauka, mają one ogromne znaczenie.

    Program konferencji może ulec zmianie.

    Ilość miejsc  na konferencji jest ograniczona, dlatego osoby zainteresowane prosimy o zgłaszanie swego udziału na adres: fundacja.qlt@wp.pl

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , , , ,

    Związek szczepień z autyzmem udowodniony!

    marzec 11th, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: SZCZEPIENIA by admin

    Zawarty w szczepionkach preparat rtęciowy uszkadza mózg i jest jednoznaczną przyczyną zaburzeń, zwanych autyzmem

    Po wielu latach przepychanek, oszustw i kłamstw, przemysł szczepionkowy musiał przyznać, że związek pomiędzy szczepionkami a autyzmem istnieje. Dane ujawnił PRWEB.com 19 lutego 2014 roku. Na nic się zdały zaprzeczenia, szkalowanie lekarzy i naukowców. Ujawnione dokumenty udowadniają niezbicie, że już od 20 lat zainteresowani sprzedawcy wiedzieli o tym, że zawarty w szczepionkach preparat rtęciowy uszkadza mózg i jest jednoznaczną przyczyną zaburzeń, zwanych autyzmem.

    Jak podała prasa medyczna, po prawie 10 latach niezwykle upartych starań dr Briana Hookera, profesora na Uniwersytecie Simson, przy pomocy senatorów Stanów Zjednoczonych, słynne CDC (Centers for Disease Control and Prevention) MUSIAŁO UJAWNIĆ DOKUMENTY DOTYCZĄCE BADAŃ NAD WPŁYWEM SZCZEPIONEK NA DZIECI. Dopiero oparcie się na ustawie o wolności informacji, słynnym Freedom Act – FOIA, pozwoliło na ujawnienie, że środek zwany tiomersalem, nadal używany np. w szczepionkach grypowych, ba, podawany nawet kobietom w ciąży i małym dzieciom, może spowodować autyzm i inne zaburzenia rozwojowe układu nerwowego.

    Dr Hooker, dzięki pomocy dwóch senatorów, otrzymał po 10 latach starań dane dotyczące 400 000 dzieci urodzonych pomiędzy 1991-1997 rokiem. Dane te były przeanalizowane przez epidemiologów z CDC, z dr Thomasem Verstraetenem na czele. Analiza tego materiału dowodzi jednoznacznie, że urzędnicy CDC wiedzieli o bardzo wysokim ryzyku zachorowań na autyzm, na zaburzenia snu, zaburzenia mowy i o innych poważnych uszkodzeniach Centralnego Układu Nerwowego, związanych z rtęcią, zawartą w preparacie zwanym tiomersal.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , ,

    PILNE: Nasiona zagrożone !

    marzec 10th, 2014 | Comments Off | Kategoria: OGÓLNE by admin

    11 marca 2014 r. Parlament Europejski będzie głosował nad przyjęciem projektu rozporządzenia w sprawie materiału roślinnego przeznaczonego do reprodukcji, nazywany potocznie “rozporządzeniem o nasionach”.

    Wiele zapisów tego rozporządzenia jest niekorzystna dla polskich rolników, dla swobody wymiany nasion między rolnikami i dla różnorodności biologicznej w rolnictwie, zwłaszcza dla starych i regionalnych typów i odmian roślin.

    PODPISUJCIE petycję skierowaną do Prezydenta Parlamentu Europejskiego i do Przewodniczących Grup.

    http://www.freeseeds.eu/en/seed-regulation-back-beginning

    Tekst angielski:
    Dear Mr. President / Chairpersons

    I am deeply concerned about the threat posed to our crops by the new EU seed regulation!

    I am one of about 800,000 people in the EU who signed petitions to reject the EU seed regulation. I dislike the Commission’s proposal and I hope that my concerns do not fall on deaf ears.

    On 11 March 2014, the EU Parliament in Strasbourg will vote on how to proceed with the EU seed regulation. I am making an appeal to you now: it is not enough simply to invite the Commission to withdraw the proposal! Please make sure that a legislative resolution is adopted in plenary and do fully reject the Commission’s proposal to create a genuinely new EU seed regulation from the beginning. Only a fundamental review of the regulation can truly create better conditions for diversity.

    We must not allow bureaucratic and industrial standards to force rare varieties of fruits, vegetables and grains off the market and ultimately limit biodiversity. Industrially produced plants cannot become the rule: We want to eat, plant and sow what we like!

    Thank you!

    PS: Please give your support in the upcoming votes to a new EU seed regulation, from the very beginning.

    Więcej informacji:

    Co dalej z rozporządzeniem o nasionach?

    http://gmo.net.pl/2014/02/co-dalej-z-projektem-rozporzadzenia-o-nasionach/

    Projekt rozporządzenia w sprawie materiału roślinnego przeznaczonego do reprodukcji, nazywany potocznie “rozporządzeniem o nasionach” przedstawiony w dniu 6 maja ub.r. przez Komisję Europejską od początku wzbudzał wielkie emocje wśród organizacji rolniczych i ekologicznych, które rozpoczęły szeroką kampanię informacyjną na temat przewidywanych niepokojących skutków wejścia w życie proponowanych przepisów. Większość organizacji rolniczych i ekologicznych uważa, że uniemożliwiłyby one wymianę nasion i ich reprodukcję w gospodarstwach rolnych oraz kontynuowanie zachowania odmian ważnych dla różnorodności biologicznej, a przede wszystkim uzależniłyby rolników od dużych firm nasiennych. Oznaczałoby to finansową pułapkę dla małych gospodarstw, które i tak mają problemy z utrzymaniem się i dostępem do rynku, a nie można przecież dopuścić, by drobnymi krokami, poprzez zaostrzanie przepisów doprowadzano te gospodarstwa do upadku.

    Przeczytaj Całość »

    Czy rolnictwo ekologiczne w Polsce przetrwa?

    marzec 2nd, 2014 | Comments Off | Kategoria: ARTYKUŁY, OGÓLNE, ŻYWNOŚĆ by admin

    Czy to koniec ekologicznego rolnictwa? Rządowa polityka na kolejne lata może zahamować rozwój polskiego rolnictwa ekologicznego, które od wejścia Polski do UE rozwija się dynamicznie. W nowej perspektywie finansowej stawka dotacji do 1 ha ma być taka sama, ale zmniejszy się o połowę dotowana powierzchnia. To może być ewenement na skalę światową – przestrzegają eksperci.

    „Do rolników docierają informacje, że unijne wsparcie upraw ekologicznych zostanie zmniejszone. To jest niepokojące. Zależy nam na bezpiecznej, zdrowej żywności, a ta pochodzi przede wszystkim z gospodarstw ekologicznych, które zachowują większy reżim co do systemu produkcyjnego i ilości stosowanej chemii” – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tadeusz Solarski, wiceprezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

    Chodzi o projekt Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 przygotowany przez resort rolnictwa. Według ekspertyzy opracowanej przez senackie Biuro Analiz i Dokumentacji projekt ten przewiduje dalsze obostrzenia (wprowadzone już częściowo w ubiegłym roku), co może pogłębić regres polskiego rolnictwa ekologicznego. Przewidziano dopłaty o 50 proc. niższe od tych, które spożytkowano w PROW 2007-2013. Stawki dotacji do 1 ha pozostaną takie same, jak w PROW 2007-2013, za to zmniejszona zostanie o połowę dotowana powierzchnia.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , ,

    Rtęć powoduje autyzm!

    marzec 2nd, 2014 | Brak Komentarzy | Kategoria: OGÓLNE, SZCZEPIENIA by admin

    Timerosal jest środkiem konserwującym, dodawanym do szczepionek, ostatnio np. do szczepionek przeciwko grypie. Wbrew temu, co podają społeczeństwu w Polsce różnego rodzaju nawiedzeni szczepionkowcy, przy pomocy usłużnych specjalistów od żółtego dziennikarstwa, o tym, że rtęć szkodzi, wiedziano już od 1929 roku, od czasów przesłuchań w Kongresie USA. Badania bezpieczeństwa prowadzone w tamtym okresie udowodniły, że aż 22 osoby zmarły na zapalenie opon mózgowych po podaniu tiomersalu.

    Przemysł szczepionkowy, za pomocą mediów, dostarczał masę fałszywych informacji, starając się odwrócić uwagę społeczeństwa od tych morderstw, popełnionych rzekomo w imię dobra człowieka. Proszę pamiętać, że większość lekarzy otrzymuje taką samą dezinformację, jak potencjalni pacjenci. To są w większości te same wydawnictwa. Np. w Europie tuzem wydawnictw „naukowych” jest Elsevier, dysponujący, jak sam podaje na swojej stronie internetowej, ponad 7000 tytułów. Jest rzeczą pewną, że o tym, jaki artykuł się ukaże, a jaki nie, decyduje dział marketingu, a nie wartość danej pracy. Od 30 lat nie publikuje się żadnych prac porównujących działanie leków, czy metod stosowanych w medycynie. W Polsce Elsevier jest reprezentowany przez spółkę Urban&Partner.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , ,

    Kolejne dziecko umiera po szczepieniach!

    styczeń 31st, 2014 | Comments Off | Kategoria: ARTYKUŁY, SZCZEPIENIA by admin
    Kolejne dziecko umiera po szczepieniach! Kolejny niepotrzebny zgon w imię opętanej idei.

    Dr Jerzy Jaśkowski

    Zanotowaliśmy kolejny niepotrzebny zgon zdrowego dziecka po szczepieniach. W imię opętańczej idei konieczności szczepień każdego człowieka, na każdą chorobę, umiera coraz więcej dzieci.

    Jak doniosła prasa, w dwa dni po szczepieniu, zmarła w Kutnie 6-ciomiesięczna Basia. Basia została zaszczepiona szczepionką GSK  - Infanrix Hexa. Oczywiście spolegliwi dziennikarze zrzucają całą winę na karetkę pogotowia, która nie mogła dojechać do dziecka. Jeszcze bardziej usiłują rozmydlić sprawę tzw. specjaliści. Np. p.prof. A. Radziszewski, jeden z czołowych celebrytów wakcynologii [waka to po hiszpańsku krowa] twierdzi w rynekzdrowia.pl z dnia 18-01-2014, że: ”Nie ma mowy, by szczepionka skojarzona mogła być przyczyną śmierci. Zanim zostaną dopuszczone do użytku, wszystkie szczepionki przechodzą szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa” - podkreśla profesor i dodaje, że szczepionki skojarzone, które podaje się w pierwszych miesiącach życia, to tzw. martwe szczepionki. Generalnie te szczepionki są lepiej tolerowane niż szczepionki z komórkowym składnikiem. Podanie szczepionki skojarzonej zabezpiecza przed większą liczbą chorób zakaźnych itd, itp.

    To były dywagacje zwolennika szczepień. A jaka jest prawda? Już w 2011 roku, czyli dwa lata wcześniej, ujawniono, że szczepionka Infanrix Hexa firmy GSK, tylko w malutkiej Belgii, spowodowała 1742 powikłania i aż 36 zgonów, w okresie od 23 października 2009 do 22 października 2011 roku, czyli co dwa miesiące troje dzieci niepotrzebnie umierało, aby koncern, przy pomocy usłużnych …..mógł zarabiać.  Oprócz tych 36 bezpośrednich zgonów, zanotowano jeszcze 73 dalsze ofiary. I to tylko w jednym małym kraju!!!  Posiadając widzę, że lekarze belgijscy, tak jak i polscy, są zastraszani w zgłaszaniu powikłań i tylko do 10 % jest notowanych, to znaczy, że liczba zgonów mogła być 10-krotnie wyższa.

    Policzmy: w Belgii ok. 11 milionów mieszkańców, ginie ok. 40 [400] dzieci, to znaczy, że w Polsce, ok. 40 - to milionowym kraju, zginęła nie jedna Basia, ale ponad 120 [1200] dzieci. Oczywiście jest to bezpośredni dowód na to, jak naprawdę są zbierane dane, odnośnie powikłań poszczepiennych. A przypomnę, że od 1964 roku obowiązuje ustawa o konieczności zgłaszania wszystkich powikłań poszczepiennych. I co? I nic! Jak widać, nikogo nie obchodzi to, że ustawa jest martwa. A prawdziwa liczba wszystkich powikłań może sięgać kilkunastu tysięcy. I dochodzimy do sedna. Jeżeli osoba sprawująca funkcję nauczyciela akademickiego o tym nie wie, to o co naprawdę chodzi? Czy jest takim ekspertem, za jakiego chce uchodzić, czy też z innych względów opowiada prasie to, co kazano? Czy to brak wiedzy, czy pozamerytoryczne problemy?

    Po drugie, co w tej sytuacji taki osobnik przekazuje studentom? Ponieważ prasa podaje, że p.prof. A.Radzikowski pełni funkcję kierownika kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci WUM. Z JAKĄ WIEDZĄ WYJDĄ PRZYSZLI LEKARZE DO CHORYCH? Czy też jest to ten nowy chów sprzedawców dla wielkich koncernów, w myśl procedur opracowywanych za biurkami: co, ile i gdzie sprzedać?

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , , ,

    Protest w Obronie Dzieci 2 lutego br

    styczeń 31st, 2014 | Comments Off | Kategoria: AKCJE, OGÓLNE by admin

    Szanowni Państwo,

    Dziękujemy serdecznie za podpisanie Petycji do posłów Parlamentu Europejskiego zachęcającej do odrzucenia Raportu Lunacek podczas głosowania 4 lutego 2014 r. Należą Państwo do ponad 133 000 obywateli UE (i jednocześnie do ponad 45 000 Polaków), którzy poprzez platformę CitizenGO wysłali listy do europosłów w tej sprawie. Do głosowania w zostało jeszcze parę dni. Warto zachęcić znajomych do podpisu pod petycją!

    Wierzymy, że dzięki wielkiej ogólnoeuropejskiej mobilizacji wpłyniemy na decyzje polityków.

    W naszej akcji sprzeciwiamy się nadawaniu przywilejów osobom LGBT w kwestii zawierania związków zrównanych z małżeństwem, adopcji dzieci i wykonywania zawodów pedagogicznych. Występujemy przede wszystkim w obronie dzieci, które same nie są w stanie zawalczyć o swoje prawa. W szczególności nie zamierzamy pozostać bierni wobec krzywdy i zgubnych skutków homoadopcji.

    Jako jeden z autorów podpisanej przez Państwa polskiej petycji, pragnę uprzejmie zaprosić na Protest w Obronie Dzieci 2 lutego 2014 r. (niedziela) o godz. 12:00 na Pl. Zamkowym w Warszawie.

    Tego samego dnia będą protestować z nami Madryt, Paryż, Lyon, Bruksela, Luksemburg i Rzym. Cała Europa wystąpi w obronie DZIECI, RODZINY i CYWILIZACJI, a przeciwko ustawom godzącym w PRAWO NATURALNE, DOBRO WSPÓLNE i ZDROWY ROZSĄDEK, czyli m.in. przeciwko Raportowi Lunacek.

    Przeczytaj Całość »

    Tagi: , , ,