Bądź na bieżąco - RSS

Sklepy zielarsko-medyczne nie mogą sprzedawać ziołowych produktów leczniczych

luty 23rd, 2010 Kategoria OGÓLNE by admin

Dostanę płyn na odciski? - Nie ma! - To może jest sól bocheńska… Co, też nie kupię??? Poproszę więc witaminę C. I jej brakuje!!! Chyba sklep będzie likwidowany… - Jeszcze nie. - Więc co się dzieje? - Resort zdrowia “odchudził” asortyment sklepów medyczno-zielarskich. Podobno w trosce o bezpieczeństwo klientów - tłumaczą właściciele tych placówek.

Maść na zdrowy rozum

Ze sklepów zielarskich i zielarsko-medycznych znikło kilkaset produktów leczniczych, w tym również takie, które produkowane są tylko i wyłącznie na bazie ziół. Już nie kupimy np. maści kamforowej, ichtiolowej, tranowej czy propolisowej, płynu na odciski i pudru płynnego, rivanolu, soli iwonickiej, spirytusu kamforowego, wielu rodzajów żeli, szamponów leczniczych, witamin, a nawet białej wazeliny. A wszystko z powodu zmiany rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie nowej listy produktów dopuszczonych do obrotu pozaaptecznego, które obowiązuje od 14 października.

Doradzam klientom jak umiem najlepiej

Sklep zielarsko medyczny przy ul. Gdańskiej 107 w Bydgoszczy. Na półkach setki opakowań. Kryzysu wywołanego październikowym rozporządzeniem jeszcze nie widać.

- Mamy pół roku na sprzedaż zapasów - tłumaczy Alicja Wolarska, właścicielka placówki. Ma wielu stałych klientów; kupują miody, syropy, zioła, wody lecznice i leki sprzedawane bez recepty. - Teraz mamy biegnące z pracy do domu, które będą chciały kupić syrop na obniżenie dziecku temperatury, muszą szukać apteki. U mnie nie kupią. Nie mam też nalewki bursztynowej, witaminy C, rutinoscorbinu, maści cynkowej, validolu, szamponu nizoral czy maści na odciski - wylicza.

Zapewnia, że sklepy zielarskie to nie są zwykłe placówki handlowe. -Rozmawiam z klientami, doradzam, jak zażywać leki i zioła. Na przykład niewiele osób wie, że polopirynę “S” trzeba rozpuścić przed zażyciem, bo jest lepiej przyswajana przez organizm. W aptece takie rozmowy to rzadkość - przyznaje Wolarska.

Wykreślą też suplementy

Z wykazu produktów leczniczych dopuszczonych do sprzedaży w sklepach zielarskich resort zdrowia wykreślił kilkaset pozycji. - Wiem na pewno o prawie 180 produktach. Ale to nie koniec. Ministerstwo chce nam jeszcze zabrać suplementy diety - mówi Wolarska.

Oferuję inny asortyment

Skutków “odchudzania” wykazu środków leczniczych sprzedawanych poza aptekami nie obawia się Halina Olszewska, właścicielka jednego z najstarszych sklepów zielarskich przy Gdańskiej 3.

- Chyba każda placówka wyspecjalizowała się w sprzedaży pewnej gamy produktów. Mój sklep oferuje suplementy, których nikt nie ma w Polsce. Dlatego tak bardzo nie przejmuję się tymi nowinkami. Przyznam również, że mnie nie interesują preparaty syntetyczne - mówi Olszewska.

Zmiany w wykazie produktów leczniczych wprowadzono ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Tak tłumaczy Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. Twierdzi, że wykreślenie niektórych produktów nie spowoduje likwidacji sklepów zielarskich. - Obecnie w obrocie pozaaptecznym dopuszczonych jest około 17 tysięcy preparatów.

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091219/ZDROWIE/502943518

RSS 2.0.

7 Komentarze/y dla “Sklepy zielarsko-medyczne nie mogą sprzedawać ziołowych produktów leczniczych”

  1. NIKA Napisł/a:

    Czy nie można powiedzieć temu wszystkiemu NIE!To my powinniśmy decydować co i gdzie będziemy kupować.Wszystko od góry ktoś narzuca dla swoich interesów nie naszych a my pokornie się z tym godzimy.Bezczelność należałoby oprotestować głośno.


  2. Stefan Burczak Napisł/a:

    Ma pani rację. Jestem za, a nawet przeciwko… hi hi tylko co my tak naprawdę możemy zrobić. Za ciency jesteśmy… nie mamy znajomości, wpływów i kasy aby nagłośnić takie problemy skoro media się tym nie interesują, a dopiero przyciśnięte do muru za nieróbstwo coś tam puszczą na odwal.

    Dobrym dowodem na wszystko jest walka pani Majewskiej w sprawie prawdy o szczepionkach.

    Dobrym przykładem jest sytuacja z gmo w Polsce. Wchodzi i nic nie można zrobić mimo, że tylu wybitnych naukowców protestuje.

    Kasa, kasa, kasa rządzi tym państwem. Wstyd mi czasami, że żyję i nic nie mogę z tym zrobić. WSTYD…


  3. gosc Napisł/a:

    Ludzie, wy tutaj jakies historie z kosmosu wypisujecie…Nie tak dawno jak WCZORAJ kupilem legalnie w aptece witamine C, magnez i jakies inne suplementy diety. Nikt z tego nie robil problemu. Piszecie tez w kotekscie Codex Alimentarius o zakazywaniu uprawiania warzyw w ogrodkach, a wlasnie sie zaczyna sezon na sianie roslin i bez problemu mozna dostac i marchewke, pomidory i inne warzywa w sklepach w postaci nasion.

    Zejdzie moze troche na ziemie, co?


  4. admin Napisł/a:

    @gosc -to sobie poczytaj jaka zawartość danej sustancji jest w jednej tabletce czy to były naturalne czy syntetyczne? Pójd no Pan do sklepów zielarskich no i zapytaj się Pan co się dzieje…


  5. EMILA Napisł/a:

    DO GOŚCIA Z 05-03-2010
    SKLEPY TE MAJĄ PÓŁ ROKU NA WYPRZEDAZ TOWARU WIĘC MOŻLIWE ŻE KUPILAŚ TĄ WITAMINE– Mamy pół roku na sprzedaż zapasów - tłumaczy Alicja Wolarska, właścicielka placówki CZYTAC, NIE DAWAĆ GŁUPICH KOMENTARZY!!!


  6. zainteresowany Napisł/a:

    witam wszystkich serdecznie jestem zainteresowanym podroznikiem.przez ostatnie 2 lata mialem bardzo ograniczony dostep do srodkow masowego przekazu.temat codex alimentarius jest dla mnie nowy.przy przeszukiwaniu stron omawiajacych ten temat trafilem na strone WHO lecz dokument ten dostepny jest tylko w jezyku angielskim.istotnym punktem bylo by przetlumaczenie calosci codexu. na jezyki krajow w ktorych wprowadzaja te “normy”.nawet jezeli ten dokument zawiera 120000 stron i jest napisany jezykiem biurowym 12 z nas przeczyta po 1000 stron.i nie chce analiza tekstu odwrocic uwagi od problemu.bo o to “im” w tym wszystkim chodzi aby proste prawa i to na dodtek dotyczace setki kraji,staly sie skaplikowanymi szyframi biurowymi,w ten sposob staja sie nie zrozumiale dla wiekszosci ludzi i przez to malo atrakcyjne dla przecietnego widza.tak niestety dopuki nie bedziemy 300% dzilali bedziemy niesteyty twozyli tylko widownie.placaca zyciem za obejzenie SHOW!!!!!!!! takie miedzynarodowe prawa,bedace PONAD prawami panstwowymi,sa jawna forma wprowadzenia monopolu i dominacji na polu PRAW CZLOWIEKA.prosty przyklad(poniewaz nie czytalem jeszcze codexu):zabraniajac na razie sklepom zielarskim sprzedaz np:wyrobow zawierajacych witamine C w normalnych do tej pory “normach”jak chca to rozwinac np jezeli chodzi o pomarancze tez za nie dlugo bedzie sprzedawal je tylko wielki farmaceuta?nastepnym zagadnieniem sa rozne ustawy wprowadzane w poszczegolnych panstwach nie jestesmy pewni czy sa jakies wytyczne co do kraji w korych codex ma obowiazywac.nawet jasli w jednym kraju wprowadza zmiane a w innym nie to warto te ustalenia wiedziec poniewarz jak zaowocuja w jednym kraju moga rozszezyc pole dzialan.dobrym sposobem lecz przez to i super trudnym jest powolanie do zycia organu zajmujacego sie naprawde interesem ludzkosci,ktory przy drzwiach otwartych weryfikowalby wszystkie prawa i ustawy ktore chociazby minimalnie szkodzi ludzkosci.i nie mam na mysli nastepneg organu dominacj ktorego bedziemy widzami.chce bysmy zaczeli sie jadnoczyc pomimo odrebnych punktow widzenia lub innych granic kulturowych,tu chodzi o to zebysmy wszyscy stanowili ten organ.kazdemu z nas drogie jest zycie i jezeli cos zagraza ludzkosci to jako ludzkosc ZAREAGUJMY.doszlismy do punktu w ktorym problem dotyka juz nie tylko Iraku czy innej wojny ale nas samych NABIERZMY ODPOWIEDNIEJ FORMY,i nie mam co narzekac tylko czerpac z tego sile.i nawet jakby polowa informacji byla tylko plotkami,fakt ze wzielismy sprawy w swoje rece,otwiera nam bezposredni wplyw na rzeczywistosc. =WOLNOSC. jezeli ktokolwiek z zainteresowanych lub nie ma jakiekolwiek informacje o codexie w jezyku polskim nimeickim.ect.np. pani ze sklepu zielarskiego dostala “czarna liste”produktow albo Pan z miesnego albo Pan rolnik ,chodowca,lekaz,piekaz,ect.dostana czarna liste.prosze o ich publikacje,oraz opinie o tym.poniewaz kazdy z zawodow zna najlepiej majster,wiec opinia ludzi znajacych sie na swoim zawodzie jest bezcenna.zbierajac razem kolcki stwozymy most. cdn.


  7. gosc Napisł/a:

    Rozsmieszacie mnie…ale ja chyba wiem juz o co w tym chodzi…

    Chodzi o zakaz sprzedazy pewnych specyfikow w SKLEPACH ZIELARSKICH i o lobby wlascicieli takich sklepow, ktorzy nie chce zeby one byly sprzedawane tylko w kontrolowanych miejscach jak APTEKI. A to wszystko pod nosnym tematem, ze przez C.A. na ziemi 3 miliardy ludzi zostanie wymordowane przez koncerny farmaceutyczne, ze bedzie zakaz uprawy wlasnych pomidorow czy ogorkow i inne tego typu brednie.

    Kto takie bzdury w ogole wymysla, gdzie ma to jakies odzwierciedlenie w przepisach prawa? Poki to czego sie tak boicie jest wlasnie regulowane przez C.A. na korzysc konsumentow. A chodzi o tak proste sprawy jak wlasnie okreslenie minimalnych, maksymalnych dawek specyfikow, zdefiniowanie wymagan co do opisu zawartosci leku, jego produkcji i dystrybucji itd. To co sie sprzedaje w sklepach zielarskich to WOLNA AMERYKANKA, nikt tego tam nie kontroluje…I to widac na witrynach takich sklepow. Obok suplementow diety, ktore przedawkowane moga zatruc (co zadna tajemnica nie jest), sa sprzedawane rozne cudaczne wynalazki w typie zapperow i innych technologii pozyskanych od kosmitow z UFO…Gdzie tam jest jakas kontrola jak nawet sprzedawcy nie musza sie legitymowac zadnym wyksztalceniem?

    Pol roku minie juz niedlugo, wroce tutaj wtedy, o ile mnie wczesniej nie aresztuja wojska WHO (bo ja tez mam wlasny ogrodek i uprawiam w nim rozne warzywa :)

    Ale juz teraz ponawiam prosbe, zejdzie na ziemie!


Napisz Komentarz