Za dwa lata nie kupisz już ziół w aptece
Autor: sxc.hu
Kończy się era legalnego ziołolecznictwa. Od 2011 większość ziół zniknie z aptek w krajach UE. Powód z pozoru jest oczywisty, To przestaje się opłacać.
UE zakaże ich sprzedaży już w 2011 roku. Na półkach w aptekach zostaną tylko te, przeznaczone na „łagodne dolegliwości”. - Pomysł nie jest najlepszy - twierdzi Krzysztof Przystupa, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Lublinie. - Zioła bywają bardzo skuteczne. Wspomagają leczenie wielu schorzeń - dodaje. Wiele z tych środków jednak traci ważność jeszcze zanim trafią do aptek. Dlatego większość ziół, w tym rumianek, będzie wycofanych. Lekarze zapowiadają, że po wprowadzeniu zmian ziołolecznictwo ma spore szanse na to, by zdominować czarny rynek.
Źródło: dailymail.co.uk
Należy tutaj przypomnieć o Dyrektywie dotyczącej tradycyjnych ziołowych
produktów leczniczych (zmieniająca Dyrektywę
2004/24/EC), która zacznie obowiązywać w kwietniu 2011



styczeń 6th, 2010 at 15:22
Jeśli taka jest (niby)dbałość o zdrowie społeczne,to mam pytanie:Dlaczego wiele leków o niemałych działaniach ubocznych jest dostepnych w sprzedaży w kioskach ruchu,na stacjach benzynowych,sklepach spożywczych.Polopiryna S może być grożna dla małych dzieci,ibubrofen dla ludzi z chorym żołądkiem itd Jakoś nikt się tym nie martwi ,tylko zwala na ulotkę i konsultację z farmaceutą.Ktoś kupi lek na stacji benzynowej a następnie pojedzie do apteki po wyjasnienia?Absurd!To jest chęć sprzedaży za wszelką cenę a troska o klienta jest udawana i powierzchowna
styczeń 6th, 2010 at 20:47
@ Magda
O czym w ogóle mowa jest ? Właśnie przeczytałaś o tym ,że za rok nie będziesz mogła sie lekalnie leczyć ziołami czyli lekami a zamias tego będziesz miała arsenał substancji o dziwnie brzmiących nazwach. Skutek uboczny już nie będzie uboczny będzie wliczony w cenę. To co się dzieje przed naszymi oczami to preludium przed tym o czym pisał i co tak wielu ludzi dostrzegało po nim Aldous Huxley w książce “Brave New World” i to czego Orwell zdawało by się nie dostrzegać. Chcą ludzi chemicznie upośledzić umysłowo.
Myśl IG Farben wygrywa…
P.S - Umierajmy ze starości…
styczeń 6th, 2010 at 22:26
Nie wiem czy zauważyliście, ale jak kupicie, obojętnie czy to w nielicznych sklepach zielarskich, w aptece bądź w markecie herbatkę ziołową, czy zobaczycie do czego można ją użyć?
O co chodzi? Wcześniej na herbatkach było jasno opisane na co pomaga dana herbatka. Mięta - na trawienie, dziurawiec - leczy depresję, pokrzywa - moczopędnie…itd A teraz nic! Tylko że jest suplementem i ma witaminy, ale czego ile jest, nie ma napisane…. Jesli w ogóle jest napisane że na coś pomaga.
Producent się niby ratuje, Codex już aktywny, ale z czasem młodsze pokolenia zapomną co to ziółka, a całą nadzieję będą pokładać w chemicznym zwykle syfie. Ot weź tabletkę, pomoże na chwile, potem tez można brać. Nawet actimel, którego składniki bardziej nadają się na bycie “lekiem” jest sprzedawany ot tak jak jakiś napój energetyzujący. Totalna porażka, aż dziw bierze że się na to godzimy.
Dlaczego ziółka nie mają być opisywane? Przecież to jasne…. Coś co pomaga jest lekiem, a lek można sprzedawać tylko w aptece! Tak to sobie wykombinowali farma-złodzieje-mordercy (niepotrzebne skreślić).
styczeń 7th, 2010 at 21:56
nic się nie da zrobić. jest was tylu mądrych, a nic nie udało się zrobić.
marzec 1st, 2010 at 09:08
”nic się nie da zrobić. jest was tylu mądrych, a nic nie udało się zrobić.”
POWIEDZIAŁA OSOBA SIEDZĄCA ZE WSZYSTKIMI W TYM SAMYM WIĘZIENIU ..KTÓREJ WYDAJE SIĘ ŻE WIĘZIENIA NIE MOZNA PODPALIC I ZNISZCZYĆ …HEJ W KOŃCU OFIARY TO RZECZ NATURALNA JAK MÓWI ”PAN ” OBAMA
marzec 13th, 2010 at 23:12
Podejrzewam ze chodzi tu o zmuszenie ludzi do kupowania lekow chemicznych z ubocznymi dzialaniami. Wiemy ze jest nas za duzo , drugi powod , firmy farmaceutyczne chca jeszcze wiecej miliardow -kosztem chorego czlowieka.
Nie martwcie sie . Zalozymy klub zbierania ziol ,w ten sposob pokazemy ze potrafimy sobie sami pomoc.
Przepis co innego amy szukamy ziol na wlasna reke . Glowa do gory ..Znamy sie na ziolach. doksztalcic sie zawsze mozna .Nie zalamujcie sie . Dzialajmy razem ….
Pozostaje w przyjazni i miloscia Wieslawa
marzec 17th, 2010 at 20:43
Najlepszy sposób nie kupować żadnych leków w aptekach jedynie jakieś plasterki opatrunkowe,tak właśnie robię.Te prochy niech im kisną.Uważam że każda rodzina powinna mieć własny ekologiczny ogródek.
Moja podstawowa zasada to:CO WŁOŻYSZ DO UST JEST TWOIM POŻYWIENIEM I LEKARSTWEM.
maj 12th, 2010 at 21:03
No własnie olać apteki !!! Ja sama zbieram ziółka, suszę albo robię dzieciom syropy. Narazie wiecej nie potrafię. Mam tylko zamiar kupić sobie jakąś “biblię” zielarstwa póki jeszcze można takie książki kupić bo zapewne niedługo Codex wyda odpowiednie przepisy i wiedza zacznie nam znikać z księgarń i bibliotek.
czerwiec 21st, 2010 at 12:06
Trzeba będzie korzystać z wiedzy przekazywanej przez starszych ludzi pochodzących ze wsi bo tam tradycja przekazywała zastosowanie ziół. Ponadto jeszcze na rynku znajdują się poradniki zielarskie, a kto ma szczęście być potomkiem bibliofilów znajdzie wśród ksiąg dziadków różne pozycje dotyczące zielarstwa. Ponadto można korzystać z bibliotek, a najwięcej można ich znaleźć w Jagiellonce. Zioła choć znikną z aptek to nadal będą do nabycia w sklepach zdrowej żywności, drogeriach i sklepach zielarskich, a zatem pies mordę lizał tym, którzy zioła rugują z aptek. Ja sam zbieram niektóre ziółka, o których wiem, że należy mieć je pod ręką w razie potrzeby, a te wyjątkowe póki co kupuje w aptekach lub zielarniach. Całe szczęście, że z aptek nie znikają leki ziołowego pochodzenia jak np. azulan. Trzeźwo myślący trzymajmy się.