Suplementy znikają - czy jeszcze ktoś niedowierza??
Suplementy diety, to nie bułki z masłem
- Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia
- 2009-12-28 10:51:00
Od stycznia nie będzie można sprzedawać jako żywność preparatu spełniającego kryteria leku
Według nowych przepisów środki z pogranicza suplementów i leków nie będą już mogły być sprzedawane jako żywność. Parlament skończył właśnie prace nad określającą to nowelizacją prawa farmaceutycznego. Środki będzie kwalifikował Urząd Rejestracji Leków i jego opinia będzie dla producentów wiążąca.
W myśl nowych przepisów od stycznia te preparaty będą traktowane jak leki i będzie wobec nich stosowane ostrzejsze od regulacji dotyczących żywności prawo farmaceutyczne.
– Niektóre suplementy, które budzą wątpliwości, czy nie są zarazem lekami, mogą zniknąć z rynku – przewiduje dr Wojciech Łuszczyna, rzecznik Urzędu Rejestracji Leków.
Liczba suplementów, które są sprzedawane na polskim rynku, stale rośnie. Obecnie kupić można osiem tysięcy tego rodzaju preparatów. Samej witaminy C na naszym rynku jest około 100 rodzajów (zarówno leków, jak i suplementów). Preparaty zawierające wyciąg ze skórki grejpfruta były lekami, teraz to głównie suplementy diety. Witamina A+E, kiedyś lek przepisywany przez okulistów, dziś jest sprzedawana jako dodatek do diety.
Producenci suplementów przekonują, że różnica między tymi środkami a lekami jest oczywista: suplementy zazwyczaj mają mniejszą dawkę substancji czynnej niż lek. A jeśli dawka jest taka sama, decydują zalecenia producenta. Stanisław Piechula, szef Okręgowej Rady Aptekarskiej na Śląsku przekonuje z kolei, że pacjenci nie widzą żadnej różnicy między suplementem a lekiem.
– Najbardziej kontrowersyjne są preparaty zawierające zioło senes, diosminę (wyciąg ze skórki pomarańczy), miłorząb japoński, kozłek lekarski… Nawet jeśli mają pochodzenie naturalne, są to składniki wielu leków – dodaje Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Niektóre suplementy mogą np. powodować silne uczulenia. Na leku, nawet dostępnym bez recepty, jest ostrzeżenie dla pacjentów, że „każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża życiu lub zdrowiu”. Na suplemencie diety – nie.
http://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Suplementy-diety-to-nie-bulki-z-maslem,14231,2.html
WITAJ BIG FARM - RYNEK STAJE SIĘ TWÓJ !
RSS 2.0.



grudzień 29th, 2009 at 23:41
Trzeba teraz wszystkim sklepom zielarskim i innym firmom pomóc przerejestrować się na firmy obracające przyprawami albo upominkami!
Szybko!
grudzień 30th, 2009 at 11:26
jasne, zioła mogą zaszkodzić zdrowiu tak samo jak zaszkodzić może dziura w asfalcie i za dużo czosnku. może do nich też utrudnijmy dostęp.
jak mnie to wszystko w k u r w i a
styczeń 1st, 2010 at 19:22
nie wiem czy to prawda ale jeżeli tak bo nie dobrze się dzieje
styczeń 4th, 2010 at 17:37
1. ziołami nieprawidłowo stosowanymi też się można uszkodzić. przykład: senes w ciąży = poronienie, a stosowany przewlekle = utrata potasu i zaburzenia rytmu serca. i co? połowa odchudzjących się lasek najchętniej jadłaby to garściami
2. suplementy diety różnią się tym, że nie muszą być dopuszczone do obrotu przez ww. Urząd = nie muszą być badane na zawartość substancji czynnych = zamiast skrzypu możesz mieć tam za przeproszeniem trawę
do tego kodeksu podchodzę sceptycznie, bo nie podoba mi się takie ograniczanie wyboru, nie chciałabym, żeby utrudniano dostęp do preparatów, ale jak ktoś pisze brednie, że zioła można żrec jak cukierki, to mi się nóż w kieszeni otwiera. wątpię, zeby suplementy znikły, jeśli zostaną przekwalifikowane na leki, to idę o zakład, że na leki dostępne bez recepty, ale żeby się nimi stały, koncerny farmaceutyczne będą musiały je dokładnie przebadać i wyłożyć na to sporo kasy, a to się im przecież nie opłaca
P.S. czosnek obniża ciśnienie i osoby z niedociśnieniem mogą się po nim źle czuć, osoby z problemami z wątrobą czy żołądkiem też nie będą dobrze znosić terapii czosnkiem
styczeń 5th, 2010 at 09:33
Do pit
1. Tak samo jak można zapić się na śmierć.I co z tego?
“…że zioła można żrec jak cukierki, to mi się nóż w kieszeni otwiera.”
A co poradzisz?Potrzebna jest wiedza dotycząca tego jak je stosować, w końcu to też chemia. Ale fakt że ktoś tam może sobie zaszkodzić, bo stosował nieumiejętnie, nie może być powodem tego żeby inni nie mogli w ogóle mieć dostępu do nich. Po prostu wiedza jest potrzebna i to już broszka konsumenta wspomnianych wyżej dóbr, żeby używał ich jak należy i tę wiedzę posiadł. Nikt tego za niego nie zrobi.
styczeń 5th, 2010 at 11:42
Jak najbardziej zgadzam się z Pit. Zioła nie tylko mogą uszkodzić, ale jak wymieniono w głównym poście, uczulać. W stanach np. nie ma czegoś takiego jak sklepy zielarskie, tylko suplementy diety. Po wycięciu macicy, lekarka powiedziała mi, że będę mieć objawy menopauzalne, które z czasem przejdą jak jajniki zaczną pracować samodzielnie, przepisała mi hormony, a pani w sklepie z suplementami dała mi wyciąg z cimicifugae (black cohosh, jak kto woli), na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że zwalnia również rozwój endometriozy, czym moja lekarka była strasznie zaskoczona po badaniach, bo jest ogólnie przyjętym, że są to SUPLEMENTY na menopauzę.
Nikt nie wie jakie są działania ziół, tak od początku do końca, bo zawsze są testowane w jednym kierunku, skutki uboczne wychodzą w “praniu”, ale nikt nie kwapi się do dokładnego testowania, bo są to rzeczy ogólniedostępne, a co gorsza dla koncernów tanie, a dla znawców kosztują spacer po łące, lesie…
Farmaceutyki są skoncentrowane na określonej grupie dolegliwości, dlatego nasze babcie potrzebują 200 pln misięcznie jak nie więcej na ich zakup, a co by było jakby się okazało, że ziołami miesięczna kuracja kosztowała by ich 50 pln??
Kto się zdecyduje na testowanie ziół, przecież koncerny ich zjedzą!!!!!
styczeń 5th, 2010 at 16:13
do “pita: : ależ “zła” napisała, ze czosnek w nadmiarze jest szkodliwy - nie trzeba jej przekonywać, chodzi jak zrozumiałem o wolność wyboru. Suplementy będą przekwalifikowane na leki a koncernom będzie opłacać się inwestycja w badania ponieważ ich spożycie stale rośnie za sprawą wątpliwych odżywczych aspektów naszej obecnej diety, więc chce kolega czy nie to jeśli nie żona to któraś z koleżanek będzie potrzebowała uzupełniania diety o takie substancje dla prawidłowego rozwoju potomka. Kwestia tylko w tym, że będzie taki lek kosztować więcej bo nielicznych będzie na to stać żeby takie badania przeprowadzić. Czyli dostaniesz gorszy produkt za wyższą cenę.
Jak czytam takie artykuły to powoli zaczynam żałować żeśmy wyzwolili się spod sowieckiej kontroli, tam przynajmniej wróg społeczny miał twarz i był jak widać o wiele słabszym manipulatorem.
styczeń 5th, 2010 at 19:04
na dopalacze nie potrafia znalezc paragrafu….. zastanawiajace……
styczeń 6th, 2010 at 10:40
KASA,KASA,KASA
styczeń 7th, 2010 at 07:41
[...] tutaj : http://www.stopcodex.pl/2009/12/suplementy-zniakaja-czy-jeszcze-ktos-niedowierza/ « Jesienią na grypę chorowało 28 proc. [...]
styczeń 11th, 2010 at 10:10
tak.. 28%, było by więcej ale dzięki właśnie ziołom, syropom witaminie C, czosnkowi, cebuli, całej tej babcinek aptece “uniknęliśmy” pandemii. No także pewnie dzięki minister Kopacz, która do tej pory ociąga się z zakupem szczepionej, i dobrze, choć raz coś z sensem zrobiła. Swoją drogą czytałam ze w jednym z okręgów na Ukrainie właśnie dzięki cebuli wyszli bez szwanku z szalejącej tam grypy, bo w aptekach w tamtej okolicy zabrakło “najlepszych znanych leków przeciwgrypowych”, m.inn. tamiflu, antybiotyków i tym podobnych. Nie mięli innego wyjścia i i to całe ich szczęście. Burmistrz miasta z tamtego okręgu nawet zaproponował na pamiątkę postawić pomnik cebuli (region rolniczy gdzie hoduje się głownie cebulę).
Ale uwaga, idzie następna fala grypy.. ponoć.. na początku roku na zabić miliony, więc Panie i Panowie, cebula i czosnek w natarciu! I koniecznie śmiertelne dawki witaminy C! W końcu trzeba na coś umrzeć. Ja w każdym razie wolę z przedawkowania wit. C.
styczeń 12th, 2010 at 09:43
Suplementy jeśli nie pomogły jeszcze nikomu nie zaszkodziły. A ile lekarstw ma uboczne skutki, ilu ludziom zaszkodziły. Należy myśleć i zastanowiać się o co w tym wszystkim chodzi, czy o zdrowie człowieka czy strefy wpływów szejków finansowych.
Cyprian
styczeń 28th, 2010 at 12:41
W całości podpisuję się ze zdaniem delta.55 i Cyprianem - ja stosuję się przez całe życie z moją rodziną do babcinych sposobów - typu zioła napotne, syropy swojej roboty, czosnek, cebula itp. oraz różnorodne suplementy diety co do, których jestem przekonana. Póki co zadnych szczepionek ani antybiotyków, czy leków przeciwbólowych nie stosuję.
Ewa
styczeń 30th, 2010 at 19:31
Z witamina C osroznie bo syntetyczna to trucizna.
luty 25th, 2010 at 03:53
witam wszystkich i pragne sie podzielic doswiatczeniem odnosnie suplementow Jestem po operacji serca Bylo otwarcie klatki piersiowej 2 baypassy Praez okres tylko 4 miesiecy bralem te gowniane chemie i gdybym niewypierdolyl tego swinstwa do smietnika tej chemi to napewno gryzlbym ziemie Na drugi dzien peszedlem do sklepu z suplemetami i powybieralem pewne zeczy NP witamine C Kalcjum magnezjum potasjum witamine Q10 witamine E i witamine D Nastepnie pije 3 razy w tygodniu Kayene peper Kto ma tylko problem z sercem niech zacznie pic Kayene peper 90 tysiecy UP to jest jednostka mocy Jest 3 rodzaje mocy Kayene peper Tj 20 tys 40 tys i 90 Tys mieszam jedna trzecia lyzeczki od cherbaty na pol szklanki soku naileprzy sok to jest z winogron czerwony Bardzo wazne jest zmienic drastycznie djete musisz byc 100 procent wegeterjaninem Dziekoje za owage Ps mnie to ciekawi co CI co im tak zalerzy zeby wszystko zlikfidowac co natora nam dala co oni mysla ze beda zyc wiecznie To jest kupa hipokrytow demonicznych ale jest to i troche naszei winy Ludzkosc jest kompletnie wymuzdzona bo przyjeli schronienie w telewizji i w gazetkach czyli w zytkach i nic sie nie nauczyli Szczory sa bardziej przebiegle niz sie to nam wszystkim wydaje Pozdrawjam serdecznie I trzeba urzywac czesciej inteligencji Haribol Gopala Govinda
luty 25th, 2010 at 04:16
delta 55 do ciebie witaminy C nigdy nie przedawkojesz ja osobiscie pije witamine C w ilosci 8 lat temu zaczynalem od 2000 tys mg az do 8000 tys masz czasami sraczke ale to dlatego ze organizm sie oczyszcza z toksyn Witamine C ktora pije to 3380 % i 7.4 HP Super Cpowder Buffering vitamin C+ electrolytes to na tyle haribol
marzec 13th, 2010 at 23:27
Zle sie dzieje , skoro natura zostaje usunieta z obiegu.
Czlowieku zastanow sie .Jestes czescia natury a nie chemi.
Tu chodzi o zmuszenie ludzi o kupowanie lekow chemicznych.
Pamietaj -kiedy ostatnia pszczola umze -nasstepny jest czlowiek. MY JESTESMY CZESCIA NATURY:..Ta teorie przestrzegalam do dzis . Mam 74 lata , nie przyjmuje zadnych lekow, oraz nie dorobilam sie zadnej choroby . A i umysl dopisuje .Co widac ze posluguje sie nowoczesnym sprzetem .Skleroza niema szans….
Uczmy sie poznawac ziola, bedziemy zbierac sami….
Polaczymy to z przyjemnoscia i byciem na swierzym powietrzu….
Wieslawa