Bądź na bieżąco - RSS

Zdrowa nanożywność (????)

marzec 24th, 2009 Kategoria ARTYKUŁY by admin

Holenderski naukowiec Frans Kampers przekonuje, że żywność, którą zawdzięczamy nanotechnologii, jest zdrowsza i lepiej wchłaniana przez organizm. Wg niego, problem polega na tym, że ludzie nie rozumieją, jakim modyfikacjom podlega pokarm i obawiają się, że może im zaszkodzić.

Niemal każdy uważa, że nanotechnologia to nanocząsteczki, a te są niebezpieczne. I tak rodzi się obawa, że nanocząsteczki w pokarmie mogą niekorzystnie oddziaływać na zdrowie. Kampers wyjaśnia jednak, że dzięki tej dziedzinie nauki można zmodyfikować skład produktu w taki sposób, by uwalnianie wartościowych substancji stało się bardziej wydajne, a związki niepożądane przechodziły przez organizm niemal niezauważenie.

Co więcej, wszystkie nanostruktury projektuje się tak, by ulegały rozłożeniu podczas trawienia. Holender podkreśla, że europejscy specjaliści uzyskiwali już konstrukcje, które pozwalały na dostarczenie składników odżywczych do konkretnych lokalizacji, co zapewniało maksymalny efekt.

Zachowując obiektywizm, Kampers wspomina także o kontrowersjach związanych z nanocząsteczkami, w tym o wykorzystywaniu metali, np. srebra, w opakowaniach. Zabieg ten ma spowolnić psucie, a zatem wydłużyć okres przydatności do spożycia. Ekspert uważa jednak, że zanim upowszechni tę technologię, trzeba lepiej poznać kinetykę i dynamikę nanocząsteczek. Trzeba się upewnić, że nie przedostają się one z opakowania do pokarmu lub napoju.

Autor: Anna Błońska

http://kopalniawiedzy.pl/nanotechnologia-nanoczasteczki-pokarm-zywnosc-zdrowa-Frans-Kampers-6831.html

RSS 2.0.

5 Komentarze/y dla “Zdrowa nanożywność (????)”

  1. zaniepokojona Napisł/a:

    Cóz oni się tak uwzięli na uszczęsliwianie nas na sile???
    To nasza sprawa jak trawimy, co jemy, jak myslimy wreszcie co i jak wydalamy!!!!.
    Niebywałe!!
    Jak tak dalek pojdzie to będziemy musieli do utworzonych dla potrzeb codexu FOOdurzedówskarbowych - skskladac raporty i sprawozdania z przebiegu realizacji wypróżnień.Jeżeli coś pójdzie nie tak to jesteśmy namierzeni!! i kara moi drodzy - bo się wyda że się papusiało naturalne jedzonko z wychodowanych np pomidorków w najwyższym stopniu konspiracji - w garażu w piwnicy , w skrzynce za oknem w wannie?!?!


  2. Dominik Napisł/a:

    No dokładnie, kibelek sprawdzi zawartość odpowiednich składników, a nóż, jesteśmy bardziej zdrowsi od reszty społeczeństwa i zaaplikuje nam jakąś truciznę.

    Ale tak samo było z GMO - niby mówili, że trzeba dużo badań, a teraz dosłownie GMO jest na wyciągnięcie ręki. I co zrobili już te “wszystkie badania”?

    Domyślam się, że nawet jak naukowiec twierdzi, że coś jest bezpieczne, to jeszcze trzeba wziąć poprawkę na “czynnik ludzki”, tj. świadome wykorzystanie tych technologii w złym celu. W końcu większość technologii najpierw przechodzi przez wojsko, a każdy wie jaki jest nadrzędny cel każdego wojska.

    Ciekawe, czy taki naukowiec na oczach kamer wziąłby do ust i zjadł jedzenie, które zostało nafaszerowane takimi nano-cząsteczkami. Albo zrobił eksperyment, że udowodni, że za np. rok, żywiąc się nanostrukturami nie wyrośnie mu trzecia ręka, czy coś w tym stylu :)

    Nie oszukujmy się, jedzenie zostało tak zaprojektowane przez Boga, że nie trzeba wielkich fabryk, aby uzyskać wartościowe składniki dla naszych organizmów. Nie trzeba żadnych nanocząsteczek, modyfikacji GMO aby wydajnie i zdrowo się odżywiać.

    To człowiek zaczął i robi z powodzeniem interesy na sprzedawaniu i uatrakcyjnianiu wciąż tych samych produktów, a GMO i nanocząsteczki to kolejny produkt do portfela jego produktów. Kolejny który można opatentować, zareklamować w tv jako superbezpieczny i wydajny sposób na wszelkie problemy, zgarnąć kasiorkę, uzależnić uzależnionych i tak już mocno ludzi.

    Niebywałe to jest to, że jakoś mało osób chce wyrazić swoje zdanie na ten temat…Czyżby większość odwiedzających zgadzała się z panem naukowcem?


  3. Mikołaj Napisł/a:

    Sama nauka nanotechnologii moze być użyta w rozny sposób. W każdej, nawet źródlanej wodzie istnieją nano-cząstki rożnych minerałów i to nie jest niebezpieczne. Srebro w nanocząstkach przenika do produktów, stąd dawniej szlachta, która jadła i piła w zlotych i srebrnych naczyniach rzadko chorowała nawet w przypadku epidemii. W Gangesie mimo obecnego zanieczyszczenia, gdzie często wrzuca się niedopalone częsci ciał ludzi a gdzie tysiące jak nie miliony codziennie kapią się, nie ma epidemii. Naukowcy mówią, że to dzięki nano cząstkom srebra, które naturalnie tam występuje. Srebro koloidalne to zresztą naturalny ayurwedyjski lek. Więc to dobre strony. Ale należy się bać tych złych, wpuszczania do produktów jakiś sztucznych, stworzonych w laboratoriach związków, które nie wiadomo jak zadziałają. Można przecież w ten sposób sprawić aby substancje odżywcze mniej się wchłaniały, nawet jeśli będą w takim pożywieniu. To jest bardzo niebezpieczne. Tak samo jak przez chelatację można zwiększyć przyswajalność mikroelementów czy usunąć szkodliwe z organizmu, tak napewno można będzie albo już można spowodować zły efekt. Tak jak noża można użyć do smarowania chleba albo do zabójstwa, tak samo ze wszystkim. Mleko homogenizowane powoduje dłuższą “trwałość” struktury, więc dobre dla producentów, jednak homogenizacja rozbija naturalną strukturę mleka, powodując, że białko, które normalnie zbudowane jest tak, że jest otoczone tłuszczem, nie ma tej ochrony, jest dużo mniejsze i w postaci niestrawionej przechodzi przez naczynia do krwiobiegu, w skrajnych przypadkach mogąc powodować chroby mózgu. To jest groźne, ze względu na skomplikowaną strukturę białek. Natomiast mikroelementów, minerałów i witamin bym się nie obawiał, bo może się okazać, że to podpucha i że wpadamy w pułapkę propagandy i sami rezygnujemy z tego co naturalne ale nazwane jest “naukowo nowocześnie” w nowo brzmiący sposób.


  4. Mikołaj Napisł/a:

    Homeopatia to także nano-kuracja. Więc nie walczmy z samym pojęciem nanotechnologii, bo możemy sami sobie krzywdę zrobić, na korzyść wulgarnych leków w dużych dawkach. Woda ma pamięć. Jest o tym film na you tube. Dlatego działa homeopatia. Nie trzeba dużych cząstek leków czy innych substancji do osiągnięcia efektu dzięki efektowi pamięci wody właśnie.


  5. Anonim Napisł/a:

    Witam.
    Aby zachować zdrowie nie potrzeba nam żadnych leków, nawet tych naj(cudaczniejszych)cudowniejszych czy naturalniejszych od Natury. Co innego z “pacjentami”. “Pacjent” uzależnia się od medycyny na swoje własne życzenie i … dalej choruje. To jest właśnie ta ich “pomoc” i uszczęśliwianie nas z pobudek hmmm, no właśnie, jakich?
    Ps. Zapraszam na forum o zdrowiu - Biosłone.


Napisz Komentarz

You must be logged in to post a comment.