Radca Ambasady USA: Nie ma uzasadnienia dla specjalnego etykietowania GMO
W Stanach Zjednoczonych produkty GMO podlegają tym samym przepisom etykietowania, co inne środki spożywcze. - Żywność powinna być oznaczana w zależności od jej właściwości, a nie metod produkcji. Dlatego w USA nie wymaga się specjalnego oznakowywania produktów modyfikowanych genetycznie ani wyrobów ze zwierząt karmionych paszami na bazie GMO - podkreśla Radca. - Konsumenci w Stanach Zjednoczonych mają zaufanie do swoich dostawców żywności. W sondażu przeprowadzonym przez International Food Information Council, 68 procent Amerykanów określiło swój poziom zaufania do jakości jedzenia w sklepach jako wysoki. Obawy związane z żywnością, przy produkcji której wykorzystanie były składniki GMO są na niskim poziomie - zaznacza.
53 proc. konsumentów w USA ma neutralny stosunek do biotechnologii wykorzystywanej przy uprawie roślin. Natomiast 31 proc. uważa, że uprawy GMO są zdecydowanie korzystne dla rolnictwa. Jednym z najczęściej powtarzających się argumentów za stosowaniem GMO jest fakt, że tego typu uprawy nie wymagają stosowania przez rolników dużej ilości pestycydów. - W USA konsumenci mają wybór. Jeśli chcą kupić żywność bez GMO, biorą do koszyka artykuły spożywcze z półki “organic” - mówi Eric Wenberg. - Certyfikacja żywności ekologicznej w Stanach Zjednoczonych jest bardzo rygorystyczna. Jednocześnie Stany Zjednoczone są największym na świecie producentem żywności ekologicznej - przypomina.
Zdaniem Radcy Wenberga konsumenci w UE codziennie jedzą żywność GMO. - W postaci mięs, produkowanych ze zwierząt karmionych paszami na bazie modyfikowanych genetycznie zbóż i soi. Praktycznie dotyczy to wszystkich produktów mięsnych produkowanych lub importowanych w Polsce - uważa radca w Biurze Rolnym Ambasady Amerykańskiej w Warszawie. - UE wymaga etykietowania żywności GMO. Jednak taka polityka nie zapewnia konsumentom żadnych korzyści. Rośliny GMO podlegają szczegółowym regulacjom, są dokładnie badane i testowane. Dzięki temu są bezpieczniejsze, niż nowe odmiany upraw konwencjonalnych - podkreśla.
Łukasz Rawa portalspozywczy.pl
http://www.portalspozywczy.pl/zboza-oleiste/artykuly/radca-ambasady-usa-nie-ma-uzasadnienia-dla-specjalnego-etykietowania-gmo,13222.html
Dziekujęmy Panu Radcy z USA! My chcemy wiedzieć, co wkładamy na talerz! Amerykańskie badania nie są wiarygodne…
RSS 2.0.



marzec 15th, 2009 at 19:46
Dlaczego nie ma uzasadnienia etykietowania GMO. Czyżby chodziło o sprawy finansowe producentów amerykańskich??? A może chodzi o wytyczne “rządu światowego” w zakresie depopulacji ludności świata.
marzec 18th, 2009 at 18:39
Już sama nazwa NATURALNE mówi nam że to jest zdrowe.Narodzili się nawiedzeni głupki co wymyślili zmodyfikowaną żywność i myślą że ludzie połkną haczyk.Zmodyfikowana żywność jest dobra ale tylko dla koncernów.
marzec 21st, 2009 at 13:07
ale bzdury..jak ten radca ambasady ładnie kłamie, naiwniacy i łatwiowierni pewnie od razu przyznaja mu rację, ale ten kto odrobinę mysli i odrobine wie na temat gmo , wie rowniez ze radca kłamie jak z nut!!
kwiecień 5th, 2009 at 20:25
Skoro Ameryknie są tak naiwinie-ufni, najwyrażniej wynika to z niewiedzy. Doinformujmy Polaków w porę, abyśmy zdążyli poszerzyć swiadomość o w ł a s n e zdanie, Nie pozwólmy sobie narzucać niczego z (dolnej) góry….
czerwiec 3rd, 2009 at 17:32
Pozbawianie nas informacji na temat tego, co jemy, skąd to pochodzi i jak jest produkowane jest łamaniem naszego prawa do uczciwej informacji handlowej, a przede wszystkim prawa wyboru. Blokowanie wiedzy o tym, co jemy naraża nas na utratę zdrowia, jeśli nie życia. Nie tylko mamy prawo wiedzieć takie rzeczy, ale producent musi mieć wręcz obowiązek informowania nas o tym, co nam sprzedaje.
Jeśli coś robi się w tajemnicy, to jest prawie pewne, że musi to być szkodliwe. Inaczej nie byłoby żadnego powodu do ukrywania prawdy.
W ogóle ostatnio zbyt dużo rzeczy próbują przed nami ukrywać, ale zapomnieli, że prawie wszyscy mamy dostęp do internetu, więc czasu ogłupiającej propagandy już minęły i sami możemy się dowiedzieć wszystkiego, co nas interesuje.
czerwiec 17th, 2009 at 07:32
Niech sz.pan radca zostawi swój bełkot dla tępych amerykańców. Niech nam, Polakom nie wciska ciemnoty.
Od razu widać na czyich jest usługach i u kogo siedzi w kieszeni.